Sytuacja w handlu - Pora na zaciskanie pasa

DEBATA PRCH Brak pieniędzy na nowe inwestycje, problemy finansowe najemców, słabnący optymizm konsumentów – tak wygląda obecnie sytuacja na rynku handlowym w Polsce. 

Słowa kluczowe: Sytuacja w handlu

Drugie półrocze będzie dla tej branży jeszcze cięższe – zgodnie przyznają uczestnicy debaty „Cała prawda o kryzysie” przygotowanej przez Polską Radę Centrów Handlowych. Jednym z patronów medialnych imprezy był „Detal Dzisiaj”. Podstawowy problem to brak pieniędzy na budowę nowych centrów handlowych. – W sektorze bankowym jest za mało środków finansowych. Dodatkowo widoczny jest brak zaufania pomiędzy bankami, które nie chcą pożyczać sobie pieniędzy. Część banków nie ma więc z czego udzielać kredytów, inne wolą inwestować i pożyczać pieniądze na inne cele. Sektor budowlany nie ma obecnie najlepszej opinii – tłumaczy Marek Koziarek z Banku Pekao SA. Niektóre banki uznały dodatkowo, że ich zaangażowanie finansowe w sektor deweloperski jest zbyt duże i obecnie angażują dostępne pieniądze w inne branże. Powoli do gry zaczynają wracać natomiast banki specjalizujące się w inwestycjach z sektora budowlanego i handlowego. Ich środki są jednak ograniczone. – Uzyskanie obecnie kredytu powyżej milionów euro jest niezmiernie trudne, mimo że wcześniej banki pożyczały nawet ponad 200 milionów. Ciężko także dostać teraz kredyt deweloperski, nawet jeżeli projekt rokuje duże szanse na sukces, a jego powierzchnia handlowa jest w dużej mierze zarezerwowana – przyznaje Wojciech Pisz z firmy Cushman&Wakefield. Banki, zwłaszcza specjalistyczne, muszą jednak udzielać kredytów, żeby samemu przeżyć. – Polska jest bardzo atrakcyjnym krajem do inwestowania, ale istnieje duże ryzyko kursowe, które hamuje te inwestycje. Dodatkowo obecna sytuacja nie sprzyja takim decyzjom. Druga połowa 2009 roku może być bardzo ciężka, szczególnie dla branży handlowej – wyjaśnia Maciej Tuszyński z West Immobilien Bank. 

Szansę na realizację mając więc obecnie jedynie topowe projekty w największych polskich miastach. Chodzi zwłaszcza o Warszawę, Gdynię, Szczecin, Lublin i Katowice. – W tych trudnych czasach trzeba rozwijać się selektywnie. Po zachłyśnięciu się szansą inwestowania w małych miejscowościach, teraz wracamy na główne rynki, z dużą liczbą konsumentów. Jeżeli za jakiś czas pojawią się pieniądze na nowe inwestycje, możemy znowu pomyśleć o projektach w mniejszych miastach – mówi Marek Gładki z Echo Investment. Podobnie uważa Wojciech Kamiński z Tchibo. – Wiele firm, które weszły na małe, lokalne rynki, ma obecnie z tego powodu wiele kłopotów. Trzeba postawić na jakość, a nie liczbę sklepów. Dlatego obecnie skupiamy się głównie na dużych miastach, a z wielu lokalizacji po prostu rezygnujemy – tłumaczy Wojciech Kamiński. Firmy muszą wziąć pod uwagę także zmieniające się trendy wśród konsumentów. Polacy wciąż wydają pieniądze, ale coraz bardziej oszczędnie, odchodząc od drogich marek na rzecz tych ekonomicznych. Ta tendencja widoczna jest zarówno w sektorze spożywczym, jak i w branży odzieżowej.     

Mimo tych wszystkich problemów, centrów handlowych cięgle przybywa. W tym roku powstanie ich łącznie ok. 885 tys. m2. Według prognoz, kolejny rok powinien być pod tym względem podobny. W Polsce nasycenie nowoczesną powierzchnią handlową wciąż jest znacznie niższe niż wynosi średnia dla całej Europy. W naszym kraju na 1000 osób przypada 170 m2 takiej powierzchni, w Europie ponad 200. Trzeba jednak pamiętać, że siła nabywcza Polaków jest na razie znacznie niższa od unijnych standardów. W powstawaniu nowych centrów przeszkadza także brak odpowiedniej infrastruktury transportowej (zwłaszcza miejskich obwodnic i autostrad), a także brak planów zagospodarowania przestrzennego. Dopiero po zlikwidowaniu tych barier istnieje realna szansa na budowę centrów IV generacji (dużych, podmiejskich kompleksów handlowych). Zdaniem Marka Noetzla z firmy Cushman&Wakefield, kolejnym krokiem będzie powstawanie tzw. high streetów, czyli najbardziej ekskluzywnych ulic handlowych zlokalizowanych w centrum miasta, takich jak Piąta Aleja w Nowym Jorku, Pola Elizejskie w Paryżu, czy Oxford Street w Londynie. W polskich miastach próżno na razie szukać takich miejsc. (izak)

data dodania: 31.05.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz