Sytuacja w handlu - Krótki łańcuch dostaw

Sytuacja w handlu - Krótki łańcuch dostaw

ZAOPATRZENIE W WARZYWA I OWOCE Krajowe i importowane owoce i warzywa są dziś dostępne w niemal każdym zakątku Polski: w wielkich sieciach handlowych, małych osiedlowych sklepach czy na straganach i bazarach. Skąd się tam biorą? Większość kupowana jest na rynkach hurtowych, od importerów, bezpośrednio od producentów bądź w hurtowniach i sklepach typu cash and carry.

Podstawowym źródłem zaopatrzenia, zwłaszcza dla właścicieli niedużych sklepów bądź stoisk owocowo-warzywnych, są rynki hurtowe. W całym kraju jest ich około 30. Największe i najnowocześniejsze zlokalizowane są w pobliżu dużych aglomeracji miejskich. Zasiąg ich działania często jednak wykracza poza jedno województwo. Mają one kilka niezaprzeczalnych atutów. Po pierwsze, droga towaru od producenta do klienta jest szybsza niż w przypadku całego łańcucha dostaw w hipermarkecie czy sklepie typu cash  and carry. Towar tam sprzedawany często pochodzi bezpośrednio od rolnika. To ma spore znaczenie w przypadku warzyw i owoców. – Dlatego u nas zaopatrują się nie tylko odbiorcy indywidualni, ale przede wszystkim małe sklepy czy stragany działające w centrum miasta. Powoli odżywa także handel targowiskowy, wraz z powracającym przekonaniem, iż na targowisku można kupić taniej i równie świeży towar, jak w sklepach – mówi w wywiadzie udzielonym „Detalowi Dzisiaj” Jan Kuros, prezes zarządu i dyrektor naczelny Beskidzkiego Hurtu Towarowego. - Kolejnym atutem jest szerokość asortymentu. W sklepach cash nad carry można zakupić głównie towary pochodzące od dużych producentów, u nas zakres jest szerszy – asortyment pochodzi zarówno od dużych, jak i małych, lokalnych producentów. Ponadto zakupy u nas są mniej anonimowe. Rynek hurtowy działa nie tylko jako miejsce zawierania transakcji, ale także nawiązywania kontaktów – dodaje Jan Kuros.

Ważną rolę w obrocie warzyw i owoców spełniają także hurtownie. Przygotowują i dostarczają towar dostosowany pod względem wymogów detalistów, małej i dużej gastronomii, a także innych odbiorców hurtowych. Chodzi tu m.in. o hurtownie typu Makro Cash and Carry, w których zakupy (nie tylko owoce i warzywa) robi wielu drobnych przedsiębiorców prowadzących sklepy. Konkurencję dla rynków hurtowych stanowią także duże hiper- i supermarkety. Dzięki bogatemu asortymentowi i przystępnym cenom mogą stanowić źródła zaopatrzenia dla właścicieli małych sklepów, lokali gastronomicznych czy straganów.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku dużych sieci handlowych. Te zazwyczaj mają kilku dostawców, którzy zaopatrują je w asortyment. Część dystrybutorów działa tylko lokalnie, inni swoim zasięgiem obejmują cały kraj, a niejednokrotnie także zagranicę. Przykładem może tu być spółka Amplus z Niegardowa koło Krakowa. Firma specjalizuje się w dystrybucji owoców i warzyw do centrów dystrybucyjnych takich sieci, jak m.in. Tesco, Plus czy Biedronka, dodatkowo eksportuje swoje produkty także na unijny rynek. Łącznie spółka sprzedaje rocznie około 25 000 ton owoców i warzyw, co czyni ją jednym z liderów naszego rynku. Wszystkie firmy z tej branży muszą jednak pamiętać, że sieci handlowe są dobrym, ale wymagającym klientem. – Obydwie strony, zarówno przedstawiciele sieci handlowej, jak i dystrybutora, muszą dobrze zapoznać się z podpisywaną umową. Chodzi o takie kwestie, jak jakość dostarczanych produktów, ich barwa, odmiana, wielkość dostawy, sposób przewożenia. To wszystko może mieć znaczenie, czy towar zostanie przyjęty przez sklep – tłumaczy Krystyna Szymańska z firmy KJOW, która zajmuje się kontrolą jakości owoców i warzyw. – Ważne jest także, aby dany dystrybutor miał sprawdzonych poddostawców. Sieci handlowe zazwyczaj chcą mieć zapewnione stałe dostawy przez cały rok, niezależnie od pogody czy pory roku. A to oznacza, że dostawca musi mieć także dostęp do produktów importowanych – przekonuje Krystyna Szymańska. Z tym nie ma obecnie już jednak większych problemów. Importerzy przeważnie zaopatrują się w towar na lokalnych giełdach warzywno-owocowych. Często produkty kupowane są także bezpośrednio od producentów (zazwyczaj zrzeszonych w wyspecjalizowanych grupach producenckich), a także za pośrednictwem miejscowych firm handlujących danym asortymentem. Wiele krajów czy regionów świata (np. Andaluzja, Portugalia, Chile) ma także specjalne agencje zajmujące się promocją tamtejszych produktów, a także ułatwianiem bezpośrednich kontaktów biznesowych z producentami z danego regionu. Niektóre firmy mają własne uprawy i plantacje. Wśród nich jest m.in. częstochowska firma Amasol czy światowy potentat w produkcji i dystrybucji bananów, koncern Chiquita. Produkty tej ostatniej firmy, które pochodzą z plantacji w Ameryce Środkowej i Południowej, bardzo często można napotkać na sklepowych półkach w całej Polsce. - Naszymi odbiorcami są zarówno sieci handlowe, jak i odbiorcy hurtowi. Dlatego polscy konsumenci mogą kupić banany Chiquita zarówno w supermarketach, jak i w sklepach warzywno-owocowych. Oba kanały dystrybucji są dla nas jednakowo ważne – wyjaśnia Marcin Nowak, dyrektor generalny Chiquita Poland. - Zapewniamy pełną kontrolę nad całym procesem technologicznym, od plantacji, przez transport morski i dojrzewanie. Dzięki tej dbałości o jakość banany Chiquita wyróżniają się tym, że dłużej zachowują świeżość. Dbamy również o to, by banany były we właściwy sposób eksponowane na sklepowej półce. W tym celu zapewniamy naszym odbiorcom specjalne regały do ekspozycji bananów i prowadzimy szkolenia dla sklepów na temat tego, jak należy obchodzić się z bananami – dodaje szef Chiquity w Polsce.

Wedle różnych szacunków, ponad połowa sprowadzanych do kraju owoców i warzyw sprzedawana jest za pośrednictwem centrów handlu hurtowego. Tam zaopatrują się wyspecjalizowane hurtownie, przetwórcy, a także detaliści – w szczególności właściciele małych sklepów czy straganów warzywno-owocowych. – W większości nasze sklepy zaopatrują się na giełdach owocowo–warzywnych. Kupcy mają tam bardzo szeroki wybór zarówno produktów krajowych, jak i importowanych w bardzo atrakcyjnych cenach – potwierdza Agnieszka Lauk z firmy Vita Idea, operatora sieci około 80 sklepów spożywczych Rosa działających w województwie łódzkim. Duże, nowoczesne sieci handlowe zazwyczaj sprowadzają owoce i warzywa za pośrednictwem importerów lub robią to własnymi siłami.

Łukasz Izakowski


data dodania: 26.05.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz