
I FORUM NIEZALEŻNEGO RYNKU DROGERYJNEGO Niezwykle energetyczny kolor magenda z zielonym akcentem jako wizualizacja obiektu handlowego ma przyciągać klientów nowej sieci Drogerii Jasmin, które zamierzają stworzyć wspólnie dla niezależnych detalistów Drogerie Aster wspierane kapitałowo przez Polską Grupę Drogeryjną oraz grupa zakupowa Brawo.
Prezentację nowego projektu jego pomysłodawcy przedstawili na I Forum Niezależnego Rynku Drogeryjnego, w których wzięło udział 400 detalistów – właścicieli drogerii niemal z całego kraju.
Detaliczny rynek drogeryjny w Polsce w ciągu 20 lat od momentu transformacji przechodził poważne zmiany. Tendencją było kurczenie się liczby niezależnych sklepów chemiczno-drogeryjnych, którym coraz częściej trudniej było konkurować na rynku z sieciami kiper- i supermarketów, sieciami dyskontów, a wreszcie z sieciami sklepów chemicznych, z których najpotężniejszym konkurentem okazał się Rossmann. Najbardziej wzrost ilościowy konkurencji sieciowej odczuli detaliści w latach 2005-2009, kiedy z rynku zniknęło aż 1600 sklepów niezależnych, czyli 20 proc., przy jednoczesnym wzroście liczby sieci chemicznych. Według danych opracowanych przez ACNielsen Polska na potrzeby konferencji, udział zakupów sieci chemicznych w rynku drogeryjno-kosmetycznym wynosi 58 proc. przy 42-procentowym udziale pozostałych placówek. - Obecnie można zaobserwować na rynku drogeryjnym tendencję polegającą na spadku liczby sklepów niezależnych przy jednoczesnym wzroście ich efektywności – mówił Maciej Rzentarzewski, client executive The Nielsen Company, podczas Forum. – Widać z tego, że z rynku wypadają te najsłabsze. Z kolei sklepy sieciowe zwiększają swoją liczebność i jednocześnie efektywność.
- Do udziału w konferencji zaprosiliśmy właścicieli sklepów detalicznych branży drogeryjno-chemicznej z całego kraju – powiedziała Marzena Gradecka, prezes zarządu Polskiej Grupy Drogeryjnej Sp. z o.o. – Początkowo miało to być spotkanie integracyjne dla naszych odbiorców, nagroda za półroczną akcję plakatową. W trakcie indywidualnych rozmów z detalistami okazało się jednak, że tę branże trapią ogromne problemy. Kryzys, który rozpoczął się dla nich pod koniec września ubiegłego roku, nie został jeszcze przełamany. Być może nie sprzyjała temu zjawisku tegoroczna pogoda. Faktem jest, że w marcu nie nastąpiło tradycyjne ożywienie. Ponadto ekspansja dyskontów i wielkich sieci chemicznych nie napawa optymizmem. Dlatego też zdecydowaliśmy o organizacji konferencji biznesowej, która ma nam wszystkim uświadomić miejsce, w którym się znajdujemy i wyzwania, które przed nami stoją. Na spotkanie zostali zaproszeni ci detaliści, którzy skorzystali z propozycji wzięcia udziału w akcji plakatowej zorganizowanej przez PGD. Promowali dystrybutora poprzez plakat Uroda i Styl, i przez miesiąc pracowali na niższych marżach około 10-12 procent. Dla nich w pierwszej kolejności organizatorzy Forum przygotowali propozycję współpracy, by pomóc optymalizować ich biznes, wspierać marketingowo. Polega to na stworzeniu sieci niezależnych drogerii partnerskich, budowanych na bazie istniejących sieci: Drogerii Aster Sp. z o.o., grupy zakupowej Drogerie Brawo współpracujących z Avistorem oraz Yoko związanej z PGD. Duży współudział w przedsięwzięciu i zaplecze finansowe gwarantuje Polska Grupa Drogeryjna. Nie jest tajemnicą, że i dostawcy są zainteresowani współpracą z coraz silniej zorganizowaną częścią rynku, bo to optymalizuje ich koszty działania. Jest też przeciwwagą dla funkcjonujących już dużych sieci sklepów chemicznych. – Dla nikogo nie jest wygodne, aby cały rynek był opanowany przez jedną czy dwie sieci – dodaje Marzena Gradecka. – One nie stworzyły przecież niczego wyjątkowego. Dobrze zorganizowały biznes i zaproponowały klientowi dobrą cenę na sprzedawane u siebie produkty. PGD współpracuje z doskonałymi sklepami, fantastycznie prowadzonymi, z których doświadczeń można wiele czerpać. Chcemy wspólnie stworzyć sieć niezależnych sklepów, która będzie alternatywą dla klienta. Sklepów przyjaznych, zintegrowanych ze środowiskiem, z dobrym doradztwem. Tu widzę naszą przewagę nad wielkimi sieciami.
Stworzenie sieci niezależnych detalistów jest też szansą zaistnienia niezależnego, średniej wielkości krajowego producenta. Oba te kanały – detalistów i niewielkich producentów - ma wspierać nowa inicjatywa. Jarosław Żmigrodzki, wiceprezes zarządu EKO Holding S.A., zauważył, że współpraca tej spółki - mającej już doświadczenie w tworzeniu dużych sieci handlowych - przy nowym przedsięwzięciu, gwarantuje detalistom przeprowadzenie reorganizacji w sposób profesjonalny. – EKO Holding po przeprowadzeniu oceny sytuacji na rynku drogeryjnym doszedł do wniosku, że trapi go wiele problemów – powiedział Jarosław Żmigrodzki. – Jest coraz silniejsze konkurencja sieciowa, coraz słabsi są dystrybutorzy rynku tradycyjnego, pojedyncze drogerie mają słabą siłę negocjacyjną, niewystarczające wsparcie marketingowe. Znak pojedynczej drogerii w znikomy sposób jest rozpoznawalny. Najważniejszy zaś jest fakt, że obowiązującą dziś tendencją na rynku drogeryjnym jest łączenie się w sieci. Kto zostaje sam, będzie zmarginalizowany.
Odsłoń swoje piękno!
- Drogerie Jasmin mają być siecią drogerii niezależnych, współpracujących na zasadzie partnerstwa – mówi Teresa Stachnio, dyrektor spółki Drogerie Aster. – Wszystkie placówki, które zechcą przystąpić do sieci, otrzymają od nas projekt standardowej wizualizacji, której wykonanie mogą zlecić wybranej przez siebie firmie lub skorzystać z usług naszej. Ponadto zaproponujemy nowy program komputerowy w prezencie, dzięki któremu system na bieżąco będzie monitorował 2500 indeksów z asortymentu PGD, które detalista będzie miał w swojej ofercie oprócz indywidualnej, dowolnej liczby indeksów. Jeśli niezależny detalista będzie musiał dostosować sprzęt komputerowy do wymogów nowego programu, będzie musiał zrobić to na własny koszt. Być może jednak nie będzie to potrzebne. Dzięki wprowadzeniu wspólnego programu dla wszystkich placówek sieci będzie można centralnie i optymalnie zarządzać asortymentem. Orientować się, jak wygląda rotacja poszczególnych produktów, na które jest duże zapotrzebowanie, a na które nie. Łatwiejsze będzie też organizowanie stoków magazynowych (zminimalizowanie magazynowania produktów do maksimum 60 dni, dziś bywa, że czas przechowywania trwa nawet ponad pół roku), zwłaszcza że coraz większa grupa produktów kosmetycznych ma coraz krótszy termin przydatności do użytku. - Przystąpienie do sieci zagwarantuje podniesienie jakości sprzedaży na wyższy poziom – dodaje Teresa Stachnio. – Korzyścią będzie rozpoznawalność marki na rynku poprzez wspaniałą wizualizację łącznie z zewnętrznym PR-em. Planujemy bowiem prowadzenie akcji billboardowej.
Ponadto pomysłodawcy sieci proponują dobre doradztwo, przyzwoite ceny produktów, jak w każdej dobrej sieci z uwzględnieniem odpowiednich cen na produkty topowe. Działanie w sieci umożliwi także negocjowanie dobrych cen na telefony, terminale bankowe czy wszelkiego rodzaju zakupy. Łatwiej będzie można także uzyskać kredyt, gdy gwarantem będzie sieć, a nie mały detalista. - Na te 2500 indeksów będzie można także uzyskać dobre ceny zakupu dla całej sieci i dobre marże – dodaje Teresa Stachnio. – Łatwiejsze będzie też podpisanie umowy z koncernem, gdy on ma pewność, że będzie pracował na na przykład 10 indeksach z dużą liczbą odbiorców. Właściciele niezależnych drogerii będą otrzymywać rabaty retro za utrzymywanie obrotów – także w formie gadżetów reklamowych, toreb itd. Ponadto oferować będziemy profesjonalne szkolenia dla właścicieli i personelu.
Sieć – za i przeciw
- To jest ostatni dzwonek na tego typu działania – powiedział „Detalowi Dzisiaj” Piotr Bujak, właściciel 13 sklepów (o powierzchni od 50-100 m2) Kropka (chemia-higiena-kosmetyki) ze Świebodzic na Dolnym Śląsku. – Jak się nie zrzeszymy, to sieci nas zjedzą. Nie można myśleć tylko o własnych korzyściach, trzeba podzielić się tym tortem. Mimo że do tej pory ze sobą konkurowaliśmy, musimy teraz stanąć po jednej stronie. Tworzyć wspólną ofertę. Wszyscy jesteśmy dobrymi graczami. Pojedynczy właściciel ma za mały kapitał, aby móc się rozwijać, ma za małą wiedzę, tak zwany know-how. Duże sieci oferują dużą liczbę podstawowego asortymentu w bardzo korzystnej cenie. Musimy szukać nisz towarowych i handlować asortymentem, którego oni nie mają. Dziś największą trudnością jest skracanie życia produktu, a z tym się wiąże planowanie jego zakupu i przechowywanie. Zorganizowane sieci mają także większe możliwości szybkiego wdrożenia nowości, mają większą wiedzę o nich. Z tym sobie nie radzę, choć też działam szybko. Liczę na współpracę w dwóch obszarach: ciągłe pogłębianie wiedzy – szkolenia na temat technik sprzedaży, form sprzedaży i ujednolicenie oferty. Nie mam nic przeciwko występowaniu pod wspólnym logo, jeśli będzie to dobre partnerstwo.
- Na Forum pokazują nam, że ten mały nic nie może – powiedział „Detalowi Dzisiaj” Janusz Klimczak, właściciel Drogerii Firlit (cztery supermarkety o powierzchni powyżej 100 m2 każdy) z Krakowa. – To nieprawda. Ja sobie dobrze radzę z sieciami, bo mam nawet obok Rossmanna. 15 lat prowadziłem hurtownię, więc znam się na rzeczy. Mam dobrze skomputeryzowane, centralnie zarządzane sklepy w sieci i każdej drogerii pilnuję. To dystrybutorzy zabiegają o to, bym u nich kupował, to oni są uzależnieni od dobrej drogerii. Mam też podpisane umowy bezpośrednio z producentami. Zająłem I miejsce w kraju w obrotach produktami firmy Ziaja. Jeśli sieć niezależna jest dobrze zarządzana, to konkuruje z Rossmannem obsługą, asortymentem. Dobry klient potrzebuje wzorowej obsługi, poświęcam dużo czasu i środków na szkolenie pracowników, bo swój sukces zawdzięczam w 70 procentach ich pracy. Jestem też w o tyle dobrej sytuacji, że wszystko kupuję za gotówkę, więc mogę liczyć na rabaty.
Aldona Andrulewicz
Podpis pod zdjęcie:
I Forum Niezależnego Rynku Drogeryjnego zgromadziło 400 detalistów – właścicieli drogerii niemal z całego kraju
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz