Kategorie produktów - Na zdrowiu nie wolno oszczędzać

Kategorie produktów - Na zdrowiu nie wolno oszczędzać

EDEN Decydując się na zakup konkretnego oleju, klienci kierują się przede wszystkim jego ceną, a nie właściwościami odżywczymi. Dużą rolę odgrywa także reklama i znana marka. Systematycznie, acz bardzo powoli, na znaczeniu zyskują jednak aspekty związane ze zdrową dietą - mówi Krystyna Pietrucha, właścicielka 100-metrowego sklepu Na ostatnim groszu w Górze Kalwarii, zreszonego w sieci Eden.

Słowa kluczowe: Producenci

 

- Oliwy, a zwłaszcza oleje, stanowią podstawowy asortyment każdego sklepu ogólnospożywczego. Jakiego rodzaje tłuszcze ma Pani w swoim sklepie i które z nich cieszą się największą popularnością wśród klientów?

- W asortymencie mam kilka rodzajów olejów i oliw. Są wśród nich zarówno oleje słonecznikowe marki Brolio, uniwersalny olej Mazowiecki, olej rzepakowy Kujawski, a także oliwa z oliwek i z pestek winogron. Zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się oczywiście oleje rzepakowy i słonecznikowy. W dużej mierze to kwestia ceny. Oliwa jest droga, trudno więc spodziewać się, żeby przeciętny konsument stosował ją na co dzień w swojej kuchni. Ale mam i takich klientów. Oliwy tłoczone z oliwek czy z winogron stosowane są jednak głównie do sałatek, do smażenia ludzie używają tradycyjnych olejów roślinnych.

- Czy klienci mają swoje ulubione marki, rodzaje opakowania? Co jest decydującym kryterium przy wyborze konkretnego produktu?

- Oleje stanowią z pewnością ponad 70 procent całości sprzedaży w tej kategorii. Wśród nich największą popularnością cieszy się olej Kujawski. Dzięki intensywnej kampanii reklamowej ludzie dobrze znają tę markę. Dodatkowo oferowany jest w cenach w miarę przystępnych. Olej słonecznikowy jest po prostu droższy, nie mówiąc już o oliwach. Klienci najczęściej kupują oleje w opakowaniach półlitrowych lub litrowych. Niektórzy pytają jednak tylko o największe, trzy litrowe butelki. Być może to kwestia oszczędności, gdyż czym większe opakowanie, tym lepsza cena. Tacy klienci, jeżeli nie mam aktualnie w swojej ofercie tego typu opakowań, nie kupią mniejszej butelki, tylko pójdą po nie do innego sklepu. Dodatkową kategorią jest świąteczny olej lniany lub rzepakowy. Jest on oferowany w małych buteleczkach i mimo że jest drogi, wciąż znajdują się jego amatorzy. Stosuje się je do przygotowania tradycyjnych świątecznych potraw, między innymi śledzi czy kapusty. Te tradycje podtrzymują dziś głównie starsze osoby i to właśnie one są głównymi nabywcami takich olejów.

- Czy to oznacza, że w sprzedaży olejów i oliw występuje jakaś sezonowość?

- Z pewnością. Gdy nadchodzi wiosna i sezon grillowania, wzrasta sprzedaż oliwy z oliwek. Na rynku jest wtedy więcej świeżych warzyw, ludzie spotykają się na grilla, a oliwa jest świetnym dodatkiem do wszelkiego rodzaju sałatek. W okresie wiosenno-letnim w ogóle staramy się odżywiać zdrowiej, a to wpływa na sprzedaż oliw. Z kolei zimą więcej sprzedajemy tradycyjnych olejów do smażenia. Klienci wykorzystują je do przygotowania frytek, ale także zimowych przetworów. Do tego dochodzi wspomniany już olej świąteczny.

- Jak kształtuje się sprzedaż tego asortymentu? Czy jest on ważną kategorią w perspektywie całego sklepu?

- W ciągu ostatnich dwóch i pół roku sprzedaliśmy łącznie ponad 600 butelek najpopularniejszych odmian olejów. Po oliwę sięgają nieliczni, wybrani klienci. Fakt, że jest zdrowsza i lepsza, nie przekłada się na jej popularność, przynajmniej w przypadku mojego sklepu. Na tym asortymencie trudniej także zarobić. Na oleje można stosować tradycyjną marżę wynoszącą około 25-30 procent, w przypadku oliw musi ona być sporo niższa. Inaczej nikt nie kupi tego towaru. Jego cena i bez tego jest już wysoka. Jednak nawet w przypadku tradycyjnych tłuszczy roślinnych trudno mi rywalizować cenowo z dużymi sieciami handlowymi. Oni mają znacznie większe obroty i zamawiają całe palety tego towaru. To naturalnie przekłada się na niższą cenę oferowaną im przez hurtownika. Ja zamawiam towar zazwyczaj dwa razy w miesiącu w hurtowni Maspol. Typowe zamówienie to karton liczący 24 sztuki oleju.

- Wiele się ostatnio mówi o zdrowotnych aspektach stosowania poszczególnych rodzajów olejów i oliw. Czy klienci zwracają na to uwagę? Co zrobić, żeby sprzedaż uważanych za zdrowsze oliw tłoczonych z oliwek bądź z winogron była w naszym kraju wyższa?

- Z pewnością Polacy coraz rzadziej stosują do smażenia niezdrowy smalec i zastępują go różnymi rodzajami olejów. Wciąż za mało mówi się jednak o tym, co jest zdrowe, a czego nie powinno się używać, zwłaszcza w przypadku osób cierpiących na cukrzycę czy mających kłopoty z sercem lub nadciśnieniem. Lekarze nawet jeżeli mówią o tym swoim pacjentom, to ci nie są w stanie potem sami ustalić sobie odpowiedniej diety. Osobiście szukałam informacji na ten temat w internecie. Także producenci kładą za mały nacisk na ten aspekt w swoich reklamach. Poza tym na końcu i tak pozostaje kwestia ceny danego produktu, a także jego dostępności. W wielu sklepach i hurtowniach brakuje bowiem dobrej jakościowo oliwy, gdyż słabo się sprzedaje i nie przynosi oczekiwanych zysków. Najłatwiej można znaleźć tego rodzaju produkty w dużych marketach lub sieciach delikatesowych, które mają szeroki wybór niemal każdego asortymentu. Mimo wszystko zamierzam rozszerzyć ofertę dostępnych w moim sklepie olejów między innymi o produkty wytworzone z kukurydzy, a także oliwy z oliwek w bardziej przystępnych cenach. Uważam, że są perspektywy do rozwoju sprzedaży tych produktów. Coraz więcej osób rozumie, że na zdrowiu nie można oszczędzać. Można zrezygnować ze spożywania dużych ilości mięsa czy słodyczy, jednak na zdrowych produktach nie wolno oszczędzać. Rozpropagowanie idei zdrowego odżywania się leży w interesie nas wszystkich.

Rozmawiał Łukasz Izakowski

data dodania: 26.04.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz