
OLIWKI wciąż stanowią niszowy asortyment, jednak ich popularność z roku na rok rośnie. Na polskim rynku dostępna jest już bardzo bogata oferta tych produktów, a wiele z nich występuje pod marką własną. Wciąż najpopularniejsze są oliwki bezpestkowe sprzedawane w niewielkich opakowaniach.
Oliwki jeszcze do niedawna kojarzyły się z ekskluzywnym towarem, który co najwyżej napotkać można było w sklepach delikatesowych i dużych supermarketach. Te czasy to już przeszłość. Obecnie niemal każdy sklep chce mieć w swojej ofercie przynajmniej podstawowe rodzaje oliwek, nawet jeżeli zapotrzebowanie na taki asortyment jest niewielkie. – W przypadku naszego sklepu jest to bardzo mało chodliwy towar. W ciągu miesiąca sprzedajemy dosłownie kilka opakowań oliwek. Są jednak klienci, którzy szukają tego asortymentu, a w okolicy mało kto go oferuje. Mając w swojej ofercie nawet pojedyncze opakowania oliwek, zyskujemy renomę sklepu dobrze zaopatrzonego, w którym można dostać prawie każdy towar – wyjaśnia Beata Czyż, właścicielka zrzeszonego w sieci franczyzowej Poziomka ponad 80-metrowego sklepu w Radomiu. W swoim sklepie oferuje oliwki marki Ole! w niedużych, szklanych opakowaniach. Towar zamawia rzadziej niż raz w miesiącu w hurtowni współpracującej z siecią Poziomka. Znacznie częściej nowe dostawy oliwek trafiają do sklepu Joker prowadzonego przez Witolda Płazę. Jego market znajduje się w Krośnie i należy do sieci Nasz Sklep. – Oliwki zamawiamy raz na dwa-trzy tygodnie. Bieżące dostawy pochodzą z lokalnej hurtowni, natomiast większe partie towaru zamawiamy w hurtowni Specjał. W swojej ofercie mamy kilka rodzajów oliwek, między innymi czarne, zielone czy nadziewane. Sporą popularnością wśród naszych klientów cieszą się zarówno małe 200-mililitrowe słoiczki, jak i duże 1-litrowe opakowania. Sprzedajemy także oliwki w woreczkach – wylicza właściciel Jokera. - Dzisiaj oliwki to już obowiązkowy asortyment. Ludzie coraz częściej o nie pytają, szukają nowych smaków. To efekt zagranicznych wyjazdów oraz rosnącej popularności śródziemnomorskiej kuchni – dodaje.
Faktycznie zdecydowana większość oferowanych na naszym rynku oliwek pochodzi z państw basenu Morza Śródziemnego. Do najpopularniejszych należą te z Grecji, Cypru, Włoch i przede wszystkim Hiszpanii. To właśnie ten kraj jest czołowym producentem oliwek na świecie, a zarazem liderem w ich eksporcie. W ciągu ostatnich pięciu lat, średnia roczna produkcja oliwek w Hiszpanii wyniosła 517 000 ton, co stanowi ponad 30 proc. produkcji światowej i aż 75 proc. produkcji w Europie. Większość z nich trafia na eksport, również do Polski. - Polacy zdecydowanie preferują oliwki bez pestek i w niezbyt dużych opakowaniach. Najczęściej sięgają po słoiki o wadze 140-350 g, a w przypadku saszetek – 180-190 g. Wśród oliwek nadziewanych najpopularniejsze są oliwki z papryką. W ostatnich latach coraz większym zainteresowaniem cieszą się także oliwki z nadzieniem o mniej standardowych smakach. W ramach marki Jolca dostępne są na rynku oliwki w puszkach 300 g nadziewane cytryną, czosnkiem, tuńczykiem, łososiem, anchovies, szynką, papryką jalapeno i serem pleśniowym – wylicza Anna Adaszewska, marketing manager w firmie Italmex Warszawa, która jest importerem i dystrybutorem markowych produktów spożywczych głównie z Włoch, Hiszpanii i Grecji. Na polskim rynku znaczącą pozycję w tym segmencie zajmują marki własne, jednak wśród marek producenckich to właśnie hiszpańska Jolca jest liderem sprzedaży w kanale handlu tradycyjnego. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez agencje Nielsen, marka ta zajmuje także trzecią pozycję w kategorii Total Poland. - Swoje pierwsze miejsce w handlu tradycyjnym i trzecie w supermarketach i Total Poland marka Jolca zapewniła sobie dzięki wysokiej jakości w umiarkowanej cenie i bogatemu asortymentowi. Poza standardową linią oliwek w słoikach, saszetkach i puszkach Jolca oferuje także ciekawe połączenie oliwek z czosnkiem, korniszonami i innymi dodatkami w formie koktajli – Jolca De Tapas - tłumaczy Anna Adaszewska. Hiszpańskie oliwki ma w swojej ofercie także firma Index Food. Wśród bogatej oferty oliwek marki Serpis znaleźć możemy m.in. zielone oliwki nadziewane… oryginalnym Tabasco. Takie połączenie może na początku kogoś szokować, ale tak jest w przypadku wielu nowych produktów pojawiających się na rynku. – W momencie gdy klienci zobaczą reklamę nowego produktu w telewizji lub w prasie, sami przychodzą do nas i pytają, czy mamy go w swojej ofercie. Często kupując po raz pierwszy jakiś produkt kierują się także opinią znajomych czy rodziny. Jeżeli nowy smak spodoba się klientom, staramy się oczywiście wprowadzać go do naszej oferty - przyznaje Beata Czyż. Oliwki nadziewane tabasco lub anchovies zapewne nigdy nie staną się hitem sprzedaży w naszym kraju. Cieszy jednak, że aby je kupić, nie trzeba już jechać aż do Hiszpanii. Wystarczy wejść do pierwszego napotkanego osiedlowego sklepu.
Łukasz Izakowski
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz