Handel w praktyce – Z Rabatem na twardych zasadach

Handel w praktyce – Z Rabatem na twardych zasadach

DELIKATESY 34 Obawa przed utratą niezależności często zniechęca samodzielnych handlowców do włączenia sklepu w struktury sieci franczyzowej. Jednak, zdaniem Grzegorza Wojciechowskiego i Sebastiana Zysnarskiego, właścicieli Delikatesów 34, obecność sklepu w takiej organizacji, jak Sieć 34 pozostawia znaczne pole manewru i nie zagraża autonomii placówki.

Słowa kluczowe: Franczyza

Operatorem sieci sklepów Sieć 34, która zrzesza ponad 1200 placówek na terenie całej Polski, jest Rabat Pomorze. Do grona sklepów pod szyldem sieci należą również Delikatesy 34, działające od blisko roku w podpoznańskiej miejscowości Rokietnica. Właściciele sklepu postawili na model twardej franczyzy. - Otwierając Delikatesy 34 mieliśmy już kilkuletnie doświadczenie we współpracy z Rabatem Pomorze, ponieważ od siedmiu lat prowadzimy sklep spożywczy w Poznaniu. Poznańska placówka również należy do Sieci 34, ale działa w oparciu o tak zwaną miękką umowę franczyzową. Dzięki niej zyskaliśmy bardzo dobre warunki finansowe w rozliczeniach z dużymi producentami, jak na przykład Coca-Cola, Lorenz Bahlsen, Bakoma itp., a nadal mamy dużą swobodę w działaniu. 99 procent decyzji należy do właściciela sklepu. Jednak przy miękkiej franczyzie nie można otrzymać tak wiele od franczyzodawcy, jak przy twardej odmianie i dlatego w Rokietnicy postanowiliśmy zrobić krok dalej – wyjaśnia Sebastian Zysnarski. - Do decyzji o podpisaniu umowy franczyzowej na twardych zasadach, w której trzeba być przygotowanym na większą ingerencję franczyzodawcy, trzeba dojrzeć w miarę zbierania doświadczeń i lepiej jest zaczynać współpracę z operatorem sieci według miękkich reguł – uważają właściciele Delikatesów 34. I zapewniają, że gdyby mieli na początku swojej drogi wejść do sieci franczyzowej, nie znając do końca dokładnych zasad jej działania, to by się nie zdecydowali. Jednak teraz, wiedząc że obecność w sieci na twardych zasadach nie jest jednoznaczna z utratą wpływu na funkcjonowanie placówki, właściciele zapowiadają, że kolejne sklepy będą otwierali tylko w twardej franczyzie oferowanej przez Rabat Pomorze. Natomiast zupełnie nie biorą pod uwagę możliwości działania samodzielnie. - Moim zdaniem wszystkie sklepy w Polsce, poza małymi wyjątkami, będą kiedyś należały do sieci. Samodzielne sklepy nie mają szansy utrzymać się na rynku. Przyszłość handlu w Polsce widzę pod znakiem konsolidacji – tłumaczy Grzegorz Wojciechowski, dlaczego właściciele Delikatesów 34 jedyną drogę rozwoju widzą w integracji z siecią.

Jedną z podstawowych różnic między dwoma modelami franczyzy w Sieci 34 są zasady współpracy z hurtowniami. - W poznańskim sklepie sieć jedynie sugeruje listę potencjalnych dostawców, ale jeżeli warunki nam nie odpowiadają, to możemy brać towar od innych hurtowników. Rokietnicką placówkę musimy zaopatrywać w towar wyłącznie u dystrybutorów, którzy podpisali umowy z centralą Rabatu Pomorze. Współpracę jednak możemy nawiązać z każdym dostawcą. Po upływie około dwóch miesięcy jest zobligowany podpisać umowę z Siecią 34, a jeżeli się nie zgodzi, to centrala blokuje możliwość dalszej współpracy – tłumaczy różnice Grzegorz Wojciechowski. Zdarzają się jednak regionalne wyjątki od tej reguły. Mimo że Rabat Pomorze nie współpracuje z jedną z firm, której marki są obowiązkowym asortymentem wielkopolskich sklepów, Delikatesy 34 mogą handlować z firmą bez żadnych zobowiązań i wprowadzać jej produkty na półki. Inne zobowiązania nałożone na sklep w modelu twardej franczyzy to m.in. wspólny dla przyjętego wizerunku sieci wygląd placówki, miesięczna opłata na rzecz franczyzodawcy, sprzedaż produktów z gazetki promocyjnej w określonej cenie i marży, a także wprowadzanie do asortymentu obowiązkowej grupy produktów, takich firm jak np. Unilever, Cadbury Wedel, Kompania Piwowarska, Danone, Coca-Cola. Pozostały asortyment właściciele dobierają samodzielnie, starając się zaspokoić potrzeby zarówno amatorów delikatesowych produktów, jak i klientów poszukujących marek z niższej półki. Delikatesy 34 oferują około 14 000 produktów w asortymencie, reprezentujących zarówno kategorie spożywcze, chemiczno-kosmetyczne, a ostatnio nawet motoryzacyjne i ogrodnicze.

- Dając niewiele, w zamian otrzymaliśmy bardzo dużo – zapewnia Grzegorz Wojciechowski. I dodaje: – Jako franczyzobiorca musieliśmy dokonać wszelkich formalności związanych z uruchomieniem działalności handlowej oraz wydzierżawić i dostosować budynek  na potrzeby sklepu. Znaleźliśmy budynek w Rokietnicy o powierzchni 1200 metrów kwadratowych, z których 700 metrów przeznaczyliśmy na salę sprzedaży, 200 metrów na magazyn, a pozostałą powierzchnię wynajmujemy sklepom z innych branż, gdzie chcemy stworzyć mini galerię handlową. Musieliśmy również zakupić kasy fiskalne. Jednak korzystając ze wskazanych przez sieć dostawców, uzyskaliśmy znaczny upust na te urządzenia. Natomiast Rabat Pomorze wyposażył sklep, między innymi w regały, komputery, urządzenia chłodnicze, a także oprogramowanie komputerowe, bez którego taki sklep jak nasz, nie mógłby w ogóle funkcjonować. Oprogramowanie komputerowe, którego koszt samodzielnego zakupu przez sklep wyniósłby około 5000 zł, pozwala właścicielom robić zamówienia, gospodarować magazynami i mieć na bieżąco kontrolę nad funkcjonowaniem placówki. Jest i „druga strona medalu” - dzięki dostępowi do zasobów komputera przez internet również centrala Sieci 34 wie o wszystkim, co dzieje się w sklepie.

- Dla nas obecność w sieci Rabat Pomorze wiąże się z samymi korzyściami. Przede wszystkim, jako samodzielna jednostka nie bylibyśmy w stanie wynegocjować tak dużych rabatów u producentów i zorganizować akcji promocyjnych. Centrala sieci organizuje promocje i rozsyła je po oddziałach, które dokładają do tego lokalne promocje, a niekiedy i my jeszcze dorzucamy kilka produktów w atrakcyjnej cenie. Klientów informujemy o niższych cenach za pomocą plakatów reklamowych i wydawanych co dwa tygodnie gazetek – wyjaśnia Sebastian Zysnarski. Wśród dodatkowych zalet funkcjonowania w Sieci 34 właściciele wymieniają zniżki na zakup samochodów w firmie Renault, rabaty w firmach dostarczających kasy fiskalne oraz sprzęt komputerowy, atrakcyjne warunki finansowe oferowane przez banki współpracujące z Rabatem Pomorze. - Bardzo cenimy sobie możliwość uzyskania pomocy sieci we wszystkich zakresach funkcjonowania sklepu. Informatycy są dostępni pod telefonem 24 godziny na dobę, w każdej chwili możemy zadzwonić do prawnika w Pruszczu Gdańskim albo skorzystać z doświadczenia osób zajmujących się merchandisingiem. W Rabacie Pomorze jest również osoba z olbrzymią wiedzą, która zajmuje się wyłącznie twardą franczyzą i zawsze chętnie służy radą – dodaje Sebastian Zysnarski.

Delikatesy 34 są otwarte od poniedziałku do soboty w godzinach od 7.00 do 22.00, a w niedzielę od 9.00 do 21.00. Dziennie odwiedza sklep około 550 klientów. Sklep zatrudnia 25 pracowników. Konkurencję dla placówki pod szyldem Sieci 34 w Rokietnicy stanowią położona na drugim końcu miejscowości Chata Polska, Market Staropolski oraz oddalony o kilka kilometrów hipermarket Auchan w Swadzimiu.

Paula Wendland


data dodania: 07.05.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz