Handel hurtowy – Rola usług rośnie

 

TOP HURTOWNI CHEMICZNO-KOSMETYCZNYCH Firmy tej branży coraz częściej przestają być tylko hurtownikiem, a stają się firmą usługową, świadczącą serwis całego spektrum usług potrzebnych zarówno producentowi, jak również detaliście.

 

Słowa kluczowe: Handel hurtowy

W ubiegłym roku nasiliły się działania związane z konsolidacją kapitałową hurtowni specjalizujących się w branży chemii gospodarczej i kosmetyków. Rok 2008 był m.in. przełomowy dla Grupy Tarkon–Gradi, do której dołączyły nowe podmioty: Adistor Sp. z o.o., Elitex Sp. z o.o., Kamis Sp. z o.o., JHR s.j., Marpio Sp. z o.o., tworząc Polską Grupę Drogeryjną Sp. z o.o., wchodzącą w skład Grupy Eko Holding. Pod koniec roku podpisano również umowę przedwstępną ze spółką Ro-Mir + (do września 2008 r. Ro-Mir), która została sfinalizowana w lutym 2009 r. Polska Grupa Drogeryjna jako centrala pionu dystrybucyjnego Eko Holding planuje ścisłą współpracę z producentami artykułów drogeryjnych w zakresie dystrybucji, polityki handlowej, cenowej i działań marketingowych. W ubiegłym roku nastąpiło też połączenie kapitałowe hurtowni Doktor Leks z firmą Jamar z Opola, natomiast Delko RDT Księżycowa, będąca spółką Grupy Kapitałowej Delko, nabyła „rynek” firmy handlowej Savana. Z naszego rankingu zniknęło przedsiębiorstwo Rancor, które połączyło się kapitałowo ze spółką Rast i zostało przekształcone w centrum logistyczne sieci Rast, aby w 2008 r. stworzyć grupę kapitałową składającą się z PPH Bomi S.A., Rast S.A oraz Rabat Pomorze S.A. Warto też przypomnieć o nawiązaniu współpracy pomiędzy spółką Interchem a firmą Bomi. Na podstawie zawartego na początku lipca 2008 r. porozumienia, Interchem przez cztery lata miał być wyłącznym dostawcą artykułów chemicznych w oferowanym przez niego zakresie asortymentowym dla połączonych spółek Bomi i Rast. Już w 2009 r. zawarto aneks do porozumienia, na mocy którego Bomi obejmie 21,9 proc. akcji spółki Interchem. NWZA Interchem uchwaliło skierowaną do Bomi emisję akcji, stanowiących 21,9 proc. kapitału zakładowego Interchem w zamian za wydłużenie do 10 lat porozumienia, na mocy którego spółka Interchem jest wyłącznym dostawcą artykułów chemicznych w zakresie asortymentowym przez siebie oferowanym.

I mimo że kryzys rynków finansowych w drugiej połowie 2008 r. przełożył się na spowolnienie procesów integracyjnych, przedstawiciele największych hurtowni są przekonani, że konsolidacja rynku hurtowego i detalicznego jest nieuchronnym procesem. Zwłaszcza że okres tzw. kryzysu w opinii hurtowników jest dobrym czasem do przyłączenia nowych podmiotów, dla których często proces konsolidacji jest jedyną drogą, aby pozostać na rynku. - W kryzysie w pojedynkę hurtowniom będzie trudniej przetrwać. Zmniejszenie popytu wewnętrznego, problemy z finansowaniem bieżącej płynności przez hurtownie, wydłużenie terminów zapłat przez sklepy negatywnie wpływają na bieżące wyniki finansowe hurtowni. Jest dla mnie oczywiste, że taka sytuacja sprzyja konsolidacji kapitałowej. I mimo że wyceny firm giełdowych znacząco spadły, myślę, że proces połączeń kapitałowych w naszej branży będzie przebiegał szybko – uważa Dariusz Kawecki, prezes zarządu Delko.

Oprócz procesów konsolidacyjnych 2008 r. zapisał się też spadkiem kursu złotego, co spowodowało pod koniec roku ożywienie w eksporcie. - W czasach mocnej złotówki nasz rynek zalewany był produktami firmowymi największych światowych producentów. Powodowało to duże zamieszanie w realizacji polityki dystrybucyjnej tych producentów w Polsce. Obecnie mamy odwrotną sytuację. Hurtownie, które mają w swojej bazie klientów z zagranicy, odnowiły te kontakty i mają dziś swoje pięć minut. Myślę, że jest to jedna z ostatnich tego typu okazji do dodatkowego zarobku dla firm dystrybucyjnych – mówi Wojciech Radliński, wiceprezes Komplex-Torus.

Hurtownicy pytani o charakterystyczne tendencje na rynku chemii gospodarczej i kosmetyków, wskazują też na nieco mniejszą konsumpcję produktów kosmetycznych i chemii gospodarczej, będącą efektem kryzysu na rynkach finansowych i nieznacznego wzrostu bezrobocia, a także na umacnianie pozycji przez produkty pod silnymi markami, rozwój sprzedaży produktów z niższej półki i zanikanie półki średniej. Zdaniem Arkadiusza Jakucia, dyrektora ds. sprzedaży Cosmetics: - Na kształtowanie się rynku hurtowego w Polsce duży wpływ ma również konsolidacja sieci detalicznych handlu tradycyjnego i zaopatrywanie własnych magazynów centralnych w towary bezpośrednio u producentów.

Warto też wspomnieć o tendencjach, które niepokoją hurtowników, jak np. zmniejszanie się liczby bezpośrednich odbiorców od producentów, nierealne oczekiwania klientów detalicznych zbijające marże do nieopłacalnych poziomów, przejmowanie indywidualnych sklepów przez sieci mające magazyny centralne, koncentracja obrotu na dużych firmach dystrybucyjnych, rozwój sieci detalicznych. Zagrożenie dla rynku tradycyjnego w Polsce ze strony zachodnich sieci detalicznych, drogeryjnych i dyskontowych dostrzega m.in. Wojciech Radliński: - Sieci te otwierają swoje placówki w coraz to mniejszych miejscowościach i wchodzą w osiedla mieszkaniowe dużych miast. Odbierają tym samym klientów dotychczasowym sklepom. Praktycznie przestały istnieć indywidualne drogerie, które zastąpiły sklepy Rossmann, Drogeria Natura, Aster, Super-Pharm. Zagrożeniem wynikającym z rozwoju zachodnich sieci detalicznych jest kurczenie się rynku, co przy spadających marżach dodatkowo osłabia pozycję hurtu. Hurtownicy obawiają się również, że w większym stopniu niż w poprzednich latach będą ich przedsiębiorstwom zagrażały: utrata wielkości sprzedaży, utrata dochodowości i pogorszenie płynności finansowej.

Natomiast sklepy, na tym coraz trudniejszym rynku, przede wszystkim wymagają od hurtowników promocyjnych cen produktów, które pozwolą im konkurować z innymi oraz profesjonalnej obsługi, zarówno logistycznej, jak i handlowej. Dlatego największe hurtownie w walce o utrzymanie swojej pozycji na rynku stawiają na odpowiednio dobrany do potrzeb klientów asortyment, sprawną obsługę, terminowe dostawy, długie terminy płatności, a także lojalność i partnerstwo biznesowe. - W coraz większym stopniu przestajemy być hurtownikiem, a stajemy się firmą usługową świadczącą serwis całego spektrum usług potrzebnych zarówno producentowi, jak również detaliście – określa rolę dystrybutora Marzena Gradecka, prezes zarządu Polskiej Grupy Drogeryjnej.

Najwięksi dystrybutorzy chemii i kosmetyków nie demonizują skutków tzw. kryzysu i „robią swoje”. - Sytuacja na rynkach finansowych i zapowiadane spowolnie gospodarcze nie wpłyneły na zmianę planów firmy Cosmetics na 2009 r., wręcz są dodatkowym mobilizującym czynnikiem, by intensywnie i skutecznie się rozwijać – zapewnia Arkadiusz Jakuć. Kryzys finansowy nie zmienił również przyjętych jeszcze w ubiegłym roku planów na 2009 r., m.in. takich firm, jak Delko czy Komplex-Torus. - Nie oznacza to jednak, że nie analizujemy rynku, wręcz odwrotnie, robimy to coraz wnikliwiej i wyciągamy z tych analiz coraz trafniejsze wnioski, i właśnie dlatego realizujemy wcześniej przyjęte założenia – tłumaczy Wojciech Radliński.

I tak plany na najbliższe miesiące firmy Cosmetics to m.in. uszczelnienie dystrybucji na terenach, na których już działa, dbanie o klientów, z którymi od wielu lat współpracuje, jak też szukanie nowych klientów. - Mamy w naszej ofercie produkty marki własnej i zamierzamy w dalszym ciągu intensywnie pracować nad jej rozwojem – dodaje Arkadiusz Jakuć. Podobnie dalszy rozwój produktów pod marką własną zakłada Komplex-Torus i Delko. Drogi dystrybutorów zmierzają również w kierunku Giełdy Papierów Wartościowych. - Prospekt emisyjny Delko S.A. został zatwierdzony poprzez Komisję Nadzoru Finansowego w listopadzie 2008 r. Obecnie nasza spółka spełnia wszystkie kryteria, aby być notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych – mówi Dariusz Kawecki. W trakcie procesu wchodzenia na Giełdę jest również grupa kapitałowa, do której należy Polska Grupa Drogeryjna. - Niestety - jak dodaje Marzena Gradecka - z powodu kryzysu finansowego proces ten został chwilowo spowolniony. Znaczna część operatorów hurtowych tworzy też własne sieci detaliczne, upatrując w takiej strategii metody powiększenia obrotów hurtowni oraz zapewniania sobie stabilnej i lojalnej grupy klientów. Na przykład sieć handlową Drogerie Aster rozwija Interchem, Tarkon-Gradi jest głównym dostawcą i logistą Drogerii Aster, a Delko tworzy sieć Blue Drogerii.

Paula Wendland

data dodania: 12.08.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz