
GRUPA MPT W 2009 r. będę się koncentrował na walce o zachowanie poziomu obrotów w dziewięciu spółkach tworzących Grupę. Chcę także pracować nad pozyskaniem dla firmy nowych hurtowni. Moim zadaniem jest także podwojenie obrotów MPT na koniec bieżącego roku – powiedział Maciej Kowalski, prezes Grupy MPT Sp. z o.o.
- Jest Pan nowa osobą w handlu FMCG?
- To prawda! Fotel prezesa Grupy MPT objąłem w styczniu 2009 r. Do tej pory pracowałem w dystrybucji i usługach, ale nigdy w FMCG. Ostatnio przygotowywałem debiut na warszawskim parkiecie spółki z branży stalowej. Zdecydowałem się na pracę w Grupie MTP, ponieważ jest to dla mnie nowe wyzwanie zawodowe, a jako osoba spoza branży, mogę oceniać sytuację i podejmować działania w sposób bardziej obiektywny aniżeli ktoś z „wnętrza”.
- Z czym będzie musiał się Pan zmierzyć?
- Największym wyzwaniem, które stoi przede mną, jest zmiana sposobu postrzegania firmy zarówno w środkach masowego przekazu, jak i wśród potencjalnych partnerów biznesowych. Grupa MPT straciła wizerunkowo po wyjściu z niej spółek: Mago (została przejęta przez Tradis) oraz Kramel (hurtownia ta zdecydowała się na samodzielną działalność). Ale wciąż jest to silny i interesujący partner biznesowy. Ale nie jesteśmy odbierani na rynku tak, jak powinniśmy być postrzegani. To nie jedyne moje ważne zadanie. W 2009 r. będę się koncentrował na walce o zachowanie poziomu obrotów w dziewięciu spółkach tworzących Grupę. Chcę także pracować nad pozyskaniem dla firmy nowych hurtowni. Moim zadaniem jest także podwojenie obrotów MPT na koniec bieżącego roku. Mogę to osiągnąć tylko dzięki powiększeniu Grupy.
- Co zastał Pan, obejmując fotel prezesa?
- Grupę MPT tworzy w tej chwili dziewięć silnych spółek-hurtowni. Są wyspecjalizowane w handlu słodyczami, napojami, kawą, herbatą itp. Każda ze spółek wykazuje obroty rzędu 100 mln zł. Obrót całej Grupy za 2008 r. wyniósł łącznie ponad 900 mln zł. Rentowność MPT wynosi 5-6 procent. Hurtownie, wchodzące w skład firmy, mają: ustabilizowaną pozycję w lokalnych środowiskach, własny park samochodowy, przedstawicieli handlowych. Odbiorcami artykułów spożywczych są mniejsze hurtownie, lokalne sieci handlowe oraz pojedyncze sklepy. Największymi naszymi konkurentami są Emperia Holding (Tradis) oraz Eurocash.
- Jakich firm poszukuje Pan do współpracy?
- Spółki, z którymi rozmawiamy, przypominają wielkością obrotów i poziomem rozwoju członków Grupy. Interesują nas prężne firmy, osiągające obroty w granicach 70-100 mln zł rocznie.
- Dlaczego dobre przedsiębiorstwa miałyby wchodzić w skład Grupy?
- Ponieważ jesteśmy dla właścicieli szansą na zachowanie firmy w ich rękach. W dobie obserwowanej konsolidacji handlu hurtowego przyłączenie się do grupy handlowej jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Dzięki dużej silne nabywczej mamy możliwości wynegocjowania z producentami korzystniejszych cen niż pojedyncza spółka. To przekłada się na wyniki handlowe hurtowi. Dzięki lepszym cenom, możemy poszerzać sieć współpracy. Cieszymy się też bardzo dużym wsparciem producentów. Nie jest dla nich korzystną sytuacją, gdy rynek dzieli między siebie dwóch silnych graczy. Często oznacza to bowiem dominację jednego z nich na jakimś terenie. W związku z tym może on dyktować własne warunki. Powstanie trzeciego, silnego podmiotu, wzmacnia konkurencję i ogranicza ryzyko „monopolizacji” lokalnego rynku.
- Czy w związku z konsolidacją na rynku hurtowym jest pan zainteresowany akwizycją spółek? A może będzie Pan budował własną sieć sklepów?
- Nie jesteśmy zainteresowani przejęciami, tylko przyłączaniem spółek do Grupy. Nie będziemy także fizycznie budowali sklepów. Będziemy natomiast starali się wzmacniać więzi placówek z hurtowniami poprzez tworzenie sieci sklepów patronackich. W ramach tego działania będziemy na przykład oferowali towary w specjalnych cenach.
– Polski nie ominął kryzys gospodarczy. Jak ocenia Pan pierwszy kwartał 2009 r. w porównaniu z I kwartałem ubiegłego roku?
– Trudno porównać do siebie te dwa okresy. W ubiegłym roku Wielkanoc przypadała bowiem w marcu, a to święto ma znaczny wpływ na poziom obrotów w sklepach i hurtowniach. Myślę, że obraz zmian w handlu można będzie prześledzić, porównując cztery/pięć miesięcy ubiegłego i obecnego roku, a prawdę pewnie pokaże trzeci kwartał. Jednak na razie nie widzę kryzysu w spółkach grupy. Wręcz przeciwnie, notujemy wzrosty kwartał do kwartału. Uważam, że obroty w handlu spożywczym mogą spaść łącznie najwyżej o 10 procent w porównaniu do 2008 r. Myślę, że pod koniec roku spadek będzie jeszcze mniejszy. Mój optymizm wzmacniają zapowiedzi producentów. Wielu z nich deklaruje wzrost produkcji w granicach 4-5 procent. Nie oznacza to, że nie widzę zmian na rynku. Kryzys zaczął zmieniać strukturę sprzedaży na rzecz zwiększania się popytu na tańszy asortyment. Spowolnienie gospodarcze spowoduje, że Polacy zaczną oszczędzać. Ograniczą jednak głównie wydatki na dobra luksusowe typu: nowe samochody, ekskluzywne marki odzieżowe czy zagraniczne wczasy. Zaczną wydawać pieniądze na żywność i marki narodowe. A to oznaczać będzie, że złotówki pozostaną w kraju i wzmocnią producentów, popyt wewnętrzny. Dlatego nie obawiam się dramatycznych wydarzeń w branży FMCG.
Rozmawiała Agnieszka Janas
MPT W LICZBACH
9 spółek - tyle podmiotów gospodarczych tworzy Grupę MPT.
120 osób - taka jest łączna liczba zatrudnionych pracowników w hurtowniach.
290 aut - tyle samochodów tworzy tabor Grupy MPT.
55 000 m2 - Na takiej powierzchni łącznej działają spółki wchodzące w skład MPT.
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz