
KONICZYNKA Sklep spożywczy przy ulicy Orężnej w Poznaniu na stałe wpisał się w pejzaż osiedla Cyryla Ratajskiego.
Nic dziwnego, skoro od 16 lat, codziennie zaopatruje mieszkańców okolicznych bloków i domków jednorodzinnych w niezbędne artykuły spożywcze. Stałą klientelą są również pracownicy z położonej nieopodal Komendy Miejskiej Policji. Każdego dnia robi tutaj zakupy średnio 1500 osób.
W ponad 90-metrowym lokalu na parterze bloku mieszkalnego, dzierżawionym od Spółdzielni Mieszkaniowej Grunwald, działalność handlową prowadzi Irena Sikorska, przy znacznym wsparciu rodziny. Pomocą służą również dwie zatrudnione na etacie pracownice. Od ubiegłego roku sklep działa pod szyldem sieci detalicznej Koniczynka, której operatorem jest spółka Detal Holding. Wcześniejsza historia placówki to zarówno czas samodzielnej działalności, jak i współpraca na zasadzie franczyzy z siecią Sklepy Familijne oraz siecią 34 Rabat Pomorze. - Przygodę z franczyzą rozpoczęliśmy od nawiązania współpracy z siecią Sklepów Familijnych. Bardzo spodobała nam się ich nazwa. Z czasem zaprzyjaźniliśmy się z jej przedstawicielem, który bezpośrednio się z nami kontaktował i dlatego gdy sieć przestała funkcjonować, przeszliśmy wraz z nim do nowej firmy – Sieci 34 Rabat Pomorze. Po kilku latach znów razem zmieniliśmy partnera na Detal Holding, który rozwija sieć Koniczynka. Przez krótki czas zastanawiałam się również nad przystąpieniem do Chaty Polskiej, jednak zniechęciły mnie comiesięczne opłaty za handlowanie w sieci, które były dla mnie zbyt wysokie – opowiada o swoich doświadczeniach Irena Sikorska, właścicielka sklepu spożywczego w poznańskiej dzielnicy Grunwald.

W sieci detalicznej Koniczynka właściciel sklepu w momencie podpisywania umowy franczyzowej płaci jedynie 500 zł tzw. wstępnego. Nie ma dodatkowych opłat w trakcie trwania współpracy. Wymogiem przystąpienia do sieci jest zgoda detalisty na przystosowanie wyglądu placówki z zewnątrz do obowiązujących w sieci standardów. Koszty zmiany wizualizacji sklepu ponosi Detal Holding. W zamian za wpisanie sklepu na listę członków sieci Koniczynka jego właściciel otrzymuje wsparcie marketingowe. Co miesiąc do sklepu trafiają plakaty i gazetki informujące o promocyjnej ofercie, którą udało się centrali sieci wynegocjować u dostawców. Jednak nie ma obowiązku wprowadzenia wszystkich tych produktów na sklepowe półki. - Nie zawsze korzystam z oferowanych w gazetkach promocji, ponieważ po tylu latach znam oczekiwania naszych klientów. Nie zamawiam produktów, o których wiem, że mimo niższej ceny nie znajdą nabywców – mówi Irena Sikorska. Właściciel sklepu franczyzowego nie ma również odgórnie narzuconej listy pozycji w asortymencie czy cen obowiązujących na poszczególne produkty oraz obowiązku współpracy wyłącznie z hurtowniami, które podpisały umowę z Detal Holding. Jedynym wyjątkiem jest oferta promocyjna z gazetek i plakatów, która obowiązuje w danym miesiącu. - Najważniejszym atutem obecności w sieci jest rabat retro z tytułu realizacji centralnych umów handlowych, który otrzymujemy raz na kwartał. Jest to zawsze jakiś dodatkowy grosz, który pomaga w prowadzeniu działalności handlowej – tłumaczy właścicielka sklepu.
Asortyment placówki pod szyldem Koniczynka buduje około 5000 pozycji, reprezentujących m.in. takie kategorie, jak napoje alkoholowe, papierosy, doładowania do telefonów, prasę, pieczywo, nabiał, mrożonki, warzywa i owoce, mięso i wędliny, soki i napoje, słodycze, chemia gospodarcza. - Nie kładziemy nacisku na konkretną kategorię. W tej chwili klienci są bardzo wymagający i oczekują, że będziemy mieli w ofercie wszystkiego po trochu. A chętnie u nas kupują, ponieważ asortyment budujemy, kierując się przede wszystkim ich potrzebami i przyzwyczajeniami – informuje Irena Sikorska. Trzy czwarte towaru trafia do sklepu z gnieźnieńskiej hurtowni Szeszycki (obecna nazwa to PHUP Gniezno Sp. z o.o. Hurtownia SP.K.), która ma podpisaną umowę z siecią Koniczynka. Oferta słodyczy pochodzi m.in. z firmy MPT Tabo, nabiał z hurtowni artykułów nabiałowych Lena oraz ze Spółdzielni Mleczarskiej Kościan, Spółdzielni Mleczarni Naramowice i Spółdzielni Obrotu Towarowego SOT. Natomiast mięso i wędliny dostarcza m.in. Centrum Mięsne Ferdus. - U dostawców cenię terminowość, pełną realizację zamówienia i elastyczność w negocjacjach cenowych. Ważna jest również możliwość zakupu jedynie części palety czy kartonu. Obecnie nie ma sensu robić zapasów, chociażby ze względu na finanse, dlatego kupujemy tyle co na półkę. Decydując o współpracy z hurtownią zwracam też uwagę na to, czy przedstawiciele handlowi dbają o nas i są elastyczni – opisuje pożądane przez detalistę cechy u dostawców Irena Sikorska. Oprócz dostaw realizowanych przez hurtownie i bezpośrednio przez producentów, właścicielka sklepu Koniczynka z Grunwaldu zaopatruje się samodzielnie w halach cash&carry Selgros i Makro, na tzw. giełdzie Franowo, czyli w Wielkopolskiej Gildii Rolno-Ogrodniczej, a także w hipermarketach. Pomaga jej w tym mąż. - Handel staje się pomylony. Coraz gorzej pracuje się detaliście. Wykańczają nas sieci sklepów wielkopowierzchniowych oraz dyskonty, które oferują produkty w cenach z kosmosu. Jesteśmy zmuszeni samodzielnie uzupełniać zapasy w halach cash&carry i w hipermarketach, ponieważ bardziej się to opłaca niż zamawiać w hurtowniach. Jeżeli przejadę się po większości dużych sklepów czy dyskontach, takich jak na przykład Biedronka i wybiorę najtańsze oferty, to jestem w stanie zrobić zakupy o 30-40 procent taniej niż w hurtowniach – tłumaczy Roman Sikorski.
Sklep przy ulicy Orężnej jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach od 6.00 do 22.00, w soboty od 7.00 do 20.00, w niedzielę od 9.00 do 14.00 godziny. I choć zdaniem państwa Sikorskich, niedziele i święta powinny być wolne od handlu, to dopóki nie ma zakazu dla wszystkich uczestników rynku detalicznego, sklep musi być otwarty, aby nie stracić klientów na rzecz konkurencji.
Paula Wendland
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz