Franczyza - 60 000 niezrzeszonych sklepów

Franczyza - 60 000 niezrzeszonych sklepów

RAPORT W ubiegłym roku 76 działających w naszym kraju sieci franczyzowych w branży FMCG powiększyło się o około 3000 placówek – wynika z raportu Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych. 

Słowa kluczowe: Franczyza, Sytuacja w handlu

 

Trudno jednak nazwać to sukcesem, gdy blisko 60 000 sklepów wciąż pozostaje niezrzeszonych.

Najwięcej sieci funkcjonuje w segmencie sklepów osiedlowych i convenience, który obejmuje małe i średnie placówki znajdujące się w pobliżu osiedli mieszkaniowych lub w dogodnych punktach miasta. Takie sklepy nadal są ulubionym miejscem zakupów Polaków, którzy odwiedzają je średnio 15 razy w miesiącu, czyli co drugi dzień. W segmencie tym funkcjonuje 45 sieci franczyzowych, agencyjnych i partnerskich zrzeszających ponad 18 000 placówek. O dużym rozdrobnieniu rynku świadczy jednak fakt, że tylko 23 sieci mają przynajmniej 100 sklepów.

Pierwsza 10 skupia aż 14 370 placówek. Ta grupa rośnie też najszybciej. W ubiegłym roku pierwszą 10 zasiliło 2295 jednostek, podczas gdy pozostałe 35 sieci przyłączyły łącznie 550 sklepów. Te statystyki pokazują, że mamy do czynienia na polskim rynku z trendami konsolidacyjnymi – duże sieci stają się większe, a niezależni sklepikarze, którzy chcą się przyłączyć do silniejszej grupy, to właśnie je wybierają najczęściej. Z drugiej jednak strony małych sieci wciąż jest dużo i one także próbują się rozwijać na własną rękę. Przejęcia wciąż pozostają w tym segmencie rzadkością.

Największe sieci funkcjonują najczęściej w oparciu o znacznie większe grupy kapitałowe. I tak ABC i Delikatesy Centrum należą do Eurocashu. Lewiatan, Groszek i Euro Sklep są częścią Emperii. Sieć 34 i eLDe należy do spółki Rabat Pomorze, która z kolei wchodzi w skład Grupy Bomi. Rabat Detal to sieć franczyzowa Eko Holdingu. Za Żabką stoi międzynarodowy fundusz inwestycyjny Penta Investments. Jedynie Nasz Sklep i Eden są niezależnymi od dużych, zewnętrznych podmiotów zrzeszeniami polskich kupców. Choć ten ostatni typ budowania sieci zdecydowanie w Polsce przeważa, sukces odnoszą nieliczni. - Czas budowania sieci bez silnego zaplecza dystrybucji i magazynowania towarów zapewniających atrakcyjne warunki handlowe i skuteczne konkurowanie na rynku praktycznie się skończył – mówi Adam Wroczyński, dyrektor ds. projektów w Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Stabilny rozwój supermarketów

W tym formacie poprzez franczyzę rozwija się tylko pięć sieci, które łącznie mają 502 sklepy. W przypadku sieci z tego segmentu możemy mówić o dość równomiernym i stabilnym rozwoju. Żadna z nich nie wydaje się na razie zagrożona stagnacją czy wyczerpaniem formuły.

Największą siecią supermarketów jest Carrefour Express, który pod tą marką rozwija głównie własne sklepy. W ostatnim czasie uruchomił jednak kilka franczyzowych – te charakteryzują się jednak nieco mniejszą powierzchnią, poniżej 500 m2. Drugie miejsce wśród franczyzowych sieci supermarketów przypada Intermarché – marka również rozwijana przez Francuzów. Ta specyficzna sieć (także jej zarząd) tworzona jest przez niezależnych przedsiębiorców – właścicieli sklepów. Nie przyłącza jednak działających sklepów. Prowadzi budowę swych marketów od podstaw według standardów sieci. Ogromne, około 1000-metrowe hale, w których mieszczą się te markety, są budowane wyłącznie w miejscowościach do 70 000 mieszkańców.

Podobnie jak Intermarché działa także inna francuska sieć – E.Leclerc, z tym, że 13 jej sklepów można zaliczyć do hipermarketów - powierzchnia 6000-9000 m2, a siedem do dużych supermarketów - około 2500 m2. W ubiegłym roku powiększyła się o dwa sklepy i osiągnęła obroty na poziomie 2,281 mld zł, o 7,8 proc. więcej niż w roku 2008. Jednym z ważniejszych wydarzeń na rynku FMCG było przejęcie przez E.Leclerc sieci marketów Billa (25 sklepów) – UOKiK wyraził zgodę na transakcję dopiero w tym roku, co oznacza, że teraz będą sukcesywnie dostosowywane do standardów sieci, zmienią oczywiście także szyld.

Po blisko 70 sklepów mają Bomi oraz Piotr i Paweł. Bomi dopiero na ten rok zapowiada otwarcie pierwszych franczyzowych sklepów w formule delikatesowej. Dotychczas franczyzy udzielało jedynie na formaty sklepów osiedlowych. Konkurencyjny Piotr i Paweł taką formułę wprowadził już dawno, co pozwala mu dość dynamicznie się rozwijać. W ubiegłym roku sieć powiększyła się o 16 supermarketów, podczas gdy Bomi otworzyło pięć. W tym roku powinno zostać otwartych 12 kolejnych sklepów Piotr i Paweł. Bomi jest ostrożniejsze w ekspansji. Planuje uruchomienie pięciu-sześciu własnych i dwóch-trzech franczyzowych.

Sklepy specjalistyczne też budują sieci

W ramach systemów franczyzowych, agencyjnych, partnerskich działa około 2300 sklepów specjalistycznych. W większości są tworzone przez producentów (zakłady mięsne bądź piekarnie) lub dystrybutorów (alkohole, zdrowa żywność, sklepy z herbatą). Stworzenie własnej sieci daje im możliwość kontroli nad jakością produktów i obsługi, uzyskania wyższych marż niż przy sprzedaży do sieci handlowych, a także wyrobienia sobie znanej wśród konsumentów marki. Rzadko mamy do czynienia z sieciami o zasięgu ogólnokrajowym, najczęściej są to sieci regionalnie, bowiem wtedy najłatwiej zachować dobrą jakość produktów.

Zdecydowany prym w tej kategorii wiodą sklepy mięsne – ponad 1550 placówek zrzeszonych w ramach pięciu sieci budowanych przez zakłady mięsne. Numerem jeden jest tu Sokołów, który ma około 100 sklepów własnych i około 700 partnerskich, dalej jest Makton należący do PKM Duda – ma około 400 sklepów patronackich. Na kolejnym miejscu jest Gzella, która ma około 220 delikatesów i punktów własnych oraz patronackich.

Znaczącą grupę sklepów specjalistycznych tworzą sklepy piekarnicze, których w sumie w naszym kraju działa około 6000, ale w ramach sieci partnerskich i franczyzowych tworzonych przez piekarnie – zaledwie około 260. Największą zdecydowanie jest sieć Piekarni Pod Telegrafem, która liczy ponad 130 placówek. Dynamicznie rozwija się także sieć Unipolu pod marką Pod Strzechą – ma już ponad 50 sklepów piekarniczych.

Jak widać na powyższym wykresie, sklepy mięsne i piekarnicze to nie jedyne prężnie rozwijające się sieci. Franczyzę oferują też sieci sklepów z alkoholami, takie jak Dobrewina.pl, Alkohole – Winoteka czy Dierre Trade, sieci z herbatą – Czas na herbatę, Tea Club, Himalaje Najlepsze Herbaty, jest także sieć sklepów z nabiałem rozwijana przez Mlekovitę. Kolejnym kierunkiem specjalizacji jest żywność tradycyjna, oferowana m.in. przez Benedyktynów z Tyńca w sklepach franczyzowych pod marką Produkty Benedyktyńskie, a także przez spółkę Bacówka z Grupy Sobiesław Zasada – pod marką Bacówka Towary Tradycyjne.

Kiedy będzie jak na Zachodzie?

W Polsce działa obecnie około 120 000 sklepów spożywczych. Tylko połowa z nich jest zrzeszona w jakiejkolwiek sieci – mogą to być sieci franczyzowe, agencyjne, partnerskie, ale może to być także np. sieć własna – tak rozwija się Biedronka, Lidl czy Kaufland, a także niektóre sieci sklepów specjalistycznych, w tym mięsne (np. Sobkowiak, Wierzejki, Łmeat). Pozostała połowa to placówki niezależne. Całkowicie odwrotne proporcje panują na Zachodzie. Dla przykładu, w Niemczech działa w sieciach 87 proc. sklepów, a we Francji – 86 procent. - Śledząc nowe otwarcia sklepów na zasadach franczyzy, wyraźnie widzimy, że podejmowane działania nie przynoszą takich efektów, które pozwoliłyby jasno określić, kiedy i czy w ogóle w perspektywie najbliższych trzech-pięciu lat liczba niezrzeszonych sklepów spożywczych w Polsce znacząco się zmniejszy w wyniku przyłączania ich do sieci. Do najważniejszych przyczyn tego stanu należy dysonans pomiędzy oczekiwaniami właściciela sklepu i jego możliwościami do adaptacji w ramach funkcjonowania sieci a zasobami i narzędziami, które dana sieć posiada. Dlatego też na polskim rynku rozwinięte sieci franczyzowe zaczynają konstruować bardziej kompleksowe oferty, gdyż podstawowy pakiet (logo, gazetka, wystrój) przestały skutkować – komentuje Adam Wroczyński. Jego zdaniem, rok 2010 nie będzie się znacząco różnił w zakresie rozwoju sieci franczyzowych od roku 2009. - Należy się spodziewać dalszego rozwoju dominujących sieci franczyzowych oraz rozszerzania swojego zasięgu przez różne formy stowarzyszeń. Na pewno bilans roku 2010 przyniesie kolejne zmniejszenie się liczby niezależnych sklepów, jak i zmniejszenie liczby sklepów spożywczych w skali całego rynku. Nasycenie liczby sklepów w Polsce mamy bowiem najwyższe w Europie. Z kolei powstawanie nowych sklepów jest znacząco ograniczone poprzez trudności w znalezieniu obiecującej lokalizacji oraz ogromną konkurencję w każdym z rodzajów konceptów panujących na rynku – mówi Adam Wroczyński. (red)

 

data dodania: 11.05.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz