Formaty handlu - Jak we włoskiej restauracji

Formaty handlu - Jak we włoskiej restauracji

POZIOMKA Kierownik sklepu nie może spędzać całego dnia na zapleczu sklepu czy w biurze i koncentrować się jedynie na przyjmowaniu i zamawianiu towaru. Powinien wyjść zza lady, nawiązać bezpośredni kontakt z kupującym - przekonuje w rozmowie z „Detalem Dzisiaj” Marek Wawrzak, prezes zarządu sieci sklepów Poziomka.

Słowa kluczowe: Sieci handlowe

- Sieć Poziomka powstała w 2004 r. Przez pięć lat powstało ponad 170 sklepów działających pod tym logo. Czy w najbliższym czasie planujecie dalszy, równie dynamiczny rozwój?

- Najłatwiej byłoby powiedzieć, że chcemy otworzyć kolejne 100 albo 200 nowych sklepów. Ale my nie chcemy robić niczego na siłę. Chcemy, żeby to był naturalny proces. Sieć naturalnie będzie się jednak rozwijać - również w tych województwach, w których do tej pory nas nie było (obecnie sieć działa na terenie województw: mazowieckiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i łódzkiego – przyp. red.). Chodzi przede wszystkim o południową część kraju. Szukamy zwłaszcza takich miejsc, w których nasz asortyment dobrze wpisywałby się w potrzeby lokalnych klientów. Nie chcemy robić żadnej rewolucji w dotychczasowym sposobie prowadzenia sieci. Nie będę jednak zdziwiony, jeżeli w najbliższym czasie liczba sklepów Poziomka ulegnie podwojeniu.

- Jakich partnerów szukacie do swojej sieci?

- Nie chcemy brać nikogo z łapanki. Poszukujemy świadomych ludzi, którzy wiedzą, co chcą osiągnąć. Chodzi mi o ludzi, którzy przychodzą do naszej sieci nie po prostu pracować, ale prowadzić biznes. Dla nas miarą sukcesu jest sytuacja, w której po pewnym czasie nasi franczyzobiorcy otwierają kolejne sklepy z logo Poziomki.

- Jakie warunki musi spełniać właściciel sklepu, aby przyłączyć się do waszej sieci?

- Najważniejsza jest lojalność i wzajemne zaufanie. Bez tego nie będzie sukcesu. Kwestie, takie jak powierzchnia handlowa czy lokalizacja schodzą w takim przypadku na dalszy plan (średnia powierzchnia sprzedaży wynosi w sklepach Poziomka 55 m2 – przyp.red.). Ważna jest także stabilna sytuacja finansowa danego sklepu. Podpisanie umowy franczyzowej niesie za sobą obowiązki dla obydwu stron. Właściciele sklepów korzystają na tym finansowo, rosną ich zyski, ale z drugiej strony muszą zachowywać pewne standardy, korzystać z określonego asortymentu i respektować umowy podpisane z konkretnymi producentami. Jeżeli ktoś złamie te zasady, musi opuścić naszą sieć. Ale to zdarza się coraz rzadziej. Większość właścicieli sklepów przychodzi do nas w pełni świadomie, znając panujące u nas zasady. Przyłączenie się do naszej sieci nie stanowi dla nich ostatniej deski ratunku, tylko szansę na udany biznes. Z takimi ludźmi dużo łatwiej jest współpracować. To także uważam za nasz wielki sukces.

- Czy doświadczenie w tej branży odgrywa dużą rolę?

- Wbrew pozorom bardzo dobrze współpracuje się nam z ludźmi, którzy nie mają dużego doświadczenia w prowadzeniu sklepów. Nie są wówczas skażeni złymi doświadczeniami z przeszłości, nie mają złych nawyków, są otwarci na nowe rozwiązania. Jeżeli postępują zgodnie z naszymi zaleceniami, na pewno sobie poradzą. Zgłaszają się do nas także ludzie, którzy chcą otworzyć sklep Poziomka, bo… sami robili w nim zakupy i bardzo im się spodobał. To dla nas największy komplement.

- Jak wasza sieć radzi sobie z obecną sytuacją na rynku: z jednej strony spowolnienie gospodarcze, z drugiej rosnące w siłę duże, wielkopowierzchniowe sieci handlowe?

- Ten kryzys tkwi chyba gdzieś w ludzkiej psychice, ale my go nie widzimy. Wbrew pozorom zauważyliśmy nawet większe ożywienie w naszych sklepach. Klienci kupują to co zazwyczaj, nie rezygnują z produktów dobrej jakości, aczkolwiek wydają pieniądze bardziej racjonalnie. Najważniejsze jest więc, żeby nasi klienci za każdym razem znaleźli na półce potrzebny im produkt.

- A konkurencja ze strony dużych sieci?

- Pojedynczym sklepom coraz trudniej będzie przetrwać na rynku, aczkolwiek z pewnością i takie się znajdą. Na 10 utrzymają się zapewne jedna-dwie. My, nawet w sąsiedztwie sklepów wielkopowierzchniowych, potrafimy zwiększać nasze zyski. Ludzie lubią i chcą kupować blisko domu. Ja sam robię zakupy w pobliskim sklepie. Mam tam wszystko, co jest mi potrzebne. To jest właśnie podstawa sukcesu – kompleksowy i zróżnicowany dobór asortymentu przystosowanego do gustów lokalnych klientów. Klient musi mieć wybór. Jesteśmy pod tym względem elastyczni. Asortyment w poszczególnych sklepach może się od siebie różnić. Ważne jest także, żeby klient miał dobry kontakt z ekspedientką. Każdy powinien mieć możliwość powiedzenia, czego brakuje mu w sklepie, jakiego produktu oczekuje. Wówczas możemy wprowadzić go do sprzedaży. Jesteśmy otwarci na nowości. Na półkach zawsze musi znaleźć się jednak miejsce na podstawowe produkty, które generują największe obroty.

- Mówi Pan o dobrych kontaktach z klientami. Jak duże ma to znaczenie przy prowadzeniu sklepu?

- Dużo czasu poświęcamy na szkolenia personelu, żeby był wrażliwy na potrzeby klienta. Kierownik sklepu nie może spędzać całego dnia na zapleczu sklepu czy w biurze i koncentrować się jedynie na przyjmowaniu i zamawianiu towaru. Powinien wyjść zza lady, nawiązać bezpośredni kontakt z kupującym. Chcielibyśmy, żeby w naszych sklepach było jak we włoskich restauracjach - właściciel wita gości przed sklepem, zaprasza do środka i pyta: „W czym mogę wam pomoc?”.

- W jaki sposób przeprowadzane są takie szkolenia?

- Szkolenia przeprowadzamy sami lub przy współpracy z producentami. Niestety, takich spotkań wciąż jest za mało. Chcielibyśmy, żeby odbywały się przynajmniej dwa razy w roku. Powinna z nich korzystać kadra zarządzająca, ale także szeregowi pracownicy. Oczywiście nie są obowiązkowe, ale po pewnym czasie uczestnicy sami doceniają korzyści z nich płynące. Dobrze przeszkolony personel przekłada się na większy zarobek.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Łukasz Izakowski


data dodania: 26.05.2010
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Seniorzy częściej korzystają z e-sklepów Seniorzy częściej korzystają z e-sklepów

Produkty spożywcze z e-sklepów coraz częściej trafiają do osób, które ukończyły 60 lat. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej na stronie delikatesów A.pl już 28% badanych nabywało produkty spożywcze przez Internet z przeznaczeniem dla seniorów.

>>
Zwiększony popyt na pracowników w związku z EURO 2012 Zwiększony popyt na pracowników w związku z EURO 2012

Firmy poszukują poszukuje specjalistów oraz managerów głownie w obszarach takich jak marketing (zwłaszcza marketing sportowy), organizacja i koordynacja eventów, rozwój sieci sprzedaży w miejscach strategicznych.

>>
Dobry rok Carlsberga Dobry rok Carlsberga

Carlsberg Polska podsumował rok. Stał on pod znakiem przygotowań do EURO 2012. Jednocześnie spółce udało się zanotować wzrost we wszystkich kanałach sprzedaży.

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz