SKLEPY MIĘSNO-WĘDLINIARSKIE Sieć własnych bądź patronackich placówek to jeden ze sposobów budowania marki i zwiększania sprzedaży przez przetwórców mięsa. Część producentów traktuje to jako dodatkowy sposób zarobku, innym wystarczy kilka punktów, które będą pełnić rolę barometru oczekiwań konsumentów.
Sieci sklepów mięsno-wędliniarskich działające w oparciu o solidnego partnera, jakim są producenci mięsa, mają się nieźle, te niezależne – gorzej. Ale i dla tych pierwszych ostatni rok nie był najłatwiejszy. - Patrząc z perspektywy ostatnich miesięcy na krajową gospodarkę, trzeba stwierdzić, że mijający rok był szczególnie trudny dla branży mięsnej. Producentów mięsa dotknął niski stan trzody chlewnej - najniższy od 1966 r., brak otwartych rynków wschodnich, a także wysoki kurs euro. Ponadto znacząco odczuliśmy umocnienie się złotego, które spowodowało spadek eksportu mięsa, a wpłynęło na znaczne zwiększenie importu. W konsekwencji zaowocowało to utratą rynków eksportowych, także tych, na których polskie firmy czuły się silne. W PMB S.A. nie mamy jednak powodu do narzekań, zakład wyszedł obronną ręką z ostatnich niesprzyjających miesięcy. W 2009 r. firma utrzymała poziom obrotu z roku poprzedniego. To dobra wiadomość, gdy porówna się nasze wyniki ze statystykami z całej branży. Przewidujemy dalszy rozwój naszej sieci sprzedaży. Obecnie spółka posiada osiem nowoczesnych centrów dystrybucji w całej Polsce, a nieustającym powodzeniem cieszą się nasze delikatesy mięsne U Rzeźnika - mówi Leszek Czemiel, prezes zarządu PMB S.A. w Białymstoku.
Mariola Socha, zastępca dyrektora ds. surowcowo-handlowych w Zakładach Mięsnych Pamso S.A., ocenia ubiegły rok nie najgorzej. - Musimy przyznać, że naszej firmie udało się przejść przez kryzysowy rok obronną ręką. Sprzedaż w naszych sklepach firmowych opierała się głównie na produktach z górnej półki cenowej, co przyczyniło się do uzyskania bardzo dobrych wyników sprzedaży w ubiegłym roku. Cały czas priorytetem dla nas jest rozwój segmentu premium i dlatego też chcemy wprowadzić na rynek nowe rodzaje wędlin. Liczymy, że również w tym roku sprzedaż produktów z tej półki cenowej osiągnie wysoki pułap – mówi.
Przetwórcy i producenci mięsa mają ambitne plany na ten rok, jednak są ostrożni w ocenie tegorocznych perspektyw rynku. - Według moich obserwacji rok 2010 będzie trudny dla branży. Niestabilna cena surowca od kilku sezonów powoduje zachwiania na rynku mięsnym. Zmienny kurs euro nie pozwala na właściwe rozplanowanie sprzedaży, a ciągle wzrastająca konkurencja na rynku polskim utrudnia stabilizację rynkową – ocenia Leszek Czemiel. Dodaje jednak, że jego spółka planuje zakończyć rok 2010 wzrostem obrotów o 30 procent. Większość graczy rynku planuje dalsze inwestycje w rozwój sieci sklepów. - Chcemy rozwijać własne sieci dystrybucji, głównie w kanale tradycyjnym przy jednoczesnym wzroście obrotów w kanale nowoczesnym. Planujemy zwiększenie liczby Delikatesów Mięsnych U Rzeźnika o kolejne 15-20. Pragniemy także utrzymać dobre położenie kanału nowoczesnego, które według naszych analiz jest możliwe do zrealizowania. Dobra pozycja Kindziuka na rynku wskazuje, że kanał nowoczesny jest segmentem, w który warto inwestować. Pragniemy także otworzyć nowe linie produktowe – opowiada Leszek Czemiel.
Podobnie jak białostockie PMB, także Zakłady Mięsne Pamso S.A. planują rozwój sieci. - Pamso stawia na inwestycje związane z rozwojem własnej sieci i bez wątpienia stanowi to jeden z priorytetów na rok 2010 – wyjaśnia Mariola Socha. Jednocześnie jednak zastrzega: - Zależy nam na zwiększeniu liczby sklepów Pamso, jednak w obecnej chwili wstrzymujemy się od konkretnych deklaracji, gdyż na takie decyzje składa się wiele czynników. W najbliższym czasie chcielibyśmy natomiast otworzyć w wybranych sklepach Pamso niewielkie punkty gastronomiczne, gdzie nasi klienci mogliby zakosztować produktów garmażeryjnych, podawanych oczywiście na ciepło – mówi Mariola Socha.
Na ten rok otwarcie około 12 własnych sklepów zapowiada także Łmeat Łuków. Nie wszyscy producenci widzą jednak potrzebę intensywnego rozwoju sieci sklepów. - Na 2010 r. mamy ambitne plany inwestycyjne, które pozwolą nam zwiększyć przychody ze sprzedaży o około 100 mln zł. Inwestycje te będą jednak dotyczyć zdecydowanie sfery produkcyjnej, nie planujemy rozwijać naszej sieci sklepów. Posiadane placówki mają nieznaczny udział w realizowanej w kraju sprzedaży, służą nam raczej jako swoisty barometr oczekiwań konsumentów – wyjaśnia Piotr Kulikowski, prezes Indykpol S.A.
To, że prowadzenie własnej sieci sklepów mięsnych nie zawsze jest dochodowym przedsięwzięciem, pokazuje przykład Zakładów Mięsnych Herman. Spółka planuje sprzedaż należących do niej ponad 50 firmowych placówek, by poprawić wyniki finansowe i zmniejszyć koszty – przez ostatnie dwa lata koszty związane z prowadzeniem sieci miały negatywny wpływ na osiągane wyniki.
Jak podkreśla Piotr Kulikowski, rynek mięsa w Polsce od lat jest bardzo konkurencyjny i zdeterminowany potrzebami coraz bardziej świadomych konsumentów. Takie warunki wymuszają stały rozwój i dążenie do coraz lepszego zaspokajania oczekiwań konsumentów. Wśród cieszących się największym zainteresowaniem konsumentów wyrobów prezes Indykpolu wymienia drób i wyroby drobiowe, które cieszą się dużym popytem w kraju. - Polacy zaakceptowali stałą obecność mięsa i przetworów drobiowych w codziennym menu. Doceniają nie tylko konkurencyjność cenową drobiu, ale również jego wyjątkowe walory dietetyczne i smakowe. Na polskie produkty drobiowe otwierają się również kolejne rynki zagraniczne - zauważa Piotr Kulikowski. Dodaje, że największe obroty w ofercie Indykpolu uzyskują obecnie dwie grupy produktów: parówki oraz szynki i wędzonki. Popularność tego typu przysmaków potwierdza Mariola Socha. - Sprzedaż różnego rodzaju szynek utrzymuje się na wysokim poziomie – mówi. Z kolei Leszek Czemiel pytany o asortyment generujący najwyższe obroty, zauważa: - W obrocie handlowym z odbiorcami na rynku krajowym obserwujemy niesłabnące zainteresowanie naszymi produktami premium. Wyroby długodojrzewające, przygotowane na bazie tradycyjnych receptur z selekcjonowanych partii mięsa, mają swoje grono lojalnych nabywców. Grupa ta z roku na rok powiększa się o kolejnych konsumentów, którzy są chcą płacić wyższą cenę za najwyższą jakość – ocenia prezes PMB Białystok.
Wybrane sieci sklepów monopolowo-winiarskich w Polsce w 2010 (PDF)
Urszula Chojnacka
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz