
NASZ SKLEP, sieć franczyzowa należąca do Grupy Kapitałowej Specjał, powstała 10 lat temu. Obecnie należy do niej przeszło 1330 sklepów, które w ubiegłym roku uzyskały przychody na poziomie 2,2 mld zł. To o 30 proc. więcej niż rok wcześniej.
Mimo dynamicznego rozwoju sieć boryka się jednak z pewnymi trudnościami: rosną koszty eksploatacyjne, a także konkurencja ze strony dyskontów. Swoje piętno odcisnął także kryzys gospodarczy, które wpłynął na zachowania konsumentów. Markety należące do sieci Nasz Sklep można napotkać w centralnej i południowej części naszego kraju. Sklepy pod tym szyldem działają na terenie województw lubelskiego, małopolskiego, łódzkiego, podkarpackiego, śląskiego, świętokrzyskiego, opolskiego i dolnośląskiego. Łączna powierzchnia ich sprzedaży to około 175 000 m2. - W 2009 r. uzyskaliśmy przychody rzędu 2,2 mld zł. Wzrosty sprzedaży w sklepach należących do sieci utrzymywały się średnio na poziomie około 7 procent w skali rocznej. W ostatnim roku obroty całej sieci wzrosły o 30 procent. Taka dynamika była przede wszystkim związana z rekordowym przyrostem jednostek handlowych do sieci. W 2009 r. przyłączyło się do nas 321 placówek – opowiada Jan Sałata, wiceprezes PSH Nasz Sklep. Większość ze wszystkich 1331 marketów to nieduże sklepy osiedlowe, których powierzchnia sprzedaży wynosi około 50-70 m2. Jednak niektóre obiekty mają nawet 400 m2 powierzchni. W skali całej sieci średnia sprzedaż w sklepie kształtuje się na poziomie 12 571 zł na metr kwadratowy rocznie. - Średnia marża w sklepach sieci kształtuje się na poziomie 19-20 procent. W ostatnim czasie obserwujemy jednak tendencję do obniżania marży ze względu na rosnącą konkurencję ze strony dyskontów oraz oznaki kryzysu w gospodarstwach domowych – kontynuuje Jan Sałata.
Taki zabieg stosują m.in. Państwo Płaza, którzy prowadzą w Krośnie sklep należący do sieci Nasz Sklep. – W pobliżu znajdują się konkurencyjne sklepy Biedronki oraz Delikatesów Centrum. Należy więc bacznie obserwować, jakie mają ceny, zwłaszcza gdy wprowadzają specjalne promocje. Wówczas sami, w odpowiednim momencie, musimy obniżyć ceny na konkretne towary tak, aby nie stracić naszych klientów. Ludzie natychmiast wychwytują bowiem różnice w cenach – mówią. – Mimo rosnących kosztów utrzymania sklepu, między innymi wynagrodzeń dla pracowników, cen gazu, prądu czy paliwa, prowadzimy politykę stabilnych cen. Tym chcemy wyróżniać się z pośród konkurencji – dodają Państwo Płaza. Zdaniem Jana Sałaty rosnące koszty eksploatacyjne nie pozostają jednak bez znaczenia. - W ostatnim czasie widoczne jest pogorszenie wskaźników ekonomicznych właśnie ze względu na wzrost kosztów eksploatacyjnych, które nie są w pełni rekompensowane przez wzrost obrotów – mówi wiceprezes sieci Nasz Sklep. Jednym z pomysłów na zwiększenie zysków, przy jednoczesnym utrzymaniu niskich cen, jest sprzedaż produktów sygnowanych marką własną. Obecnie w portfolio Grupy Specjał znajduje się 190 takich produktów. - Jest to asortyment, który cały czas rozwijamy. Część produktów jest produkowana w Polsce, a niektóre produkty pochodzą z kontraktów międzynarodowych przy współpracy z Siecią CBA – wyjaśnia Jan Sałata. – W zależności od regionu i lokalizacja odpowiadają za 2-5 procent obrotów danego sklepu – dodaje. Takie dane znajdują odzwierciedlenie w opinii właścicielki sklepu z Krosna. – Mamy w asortymencie dość bogaty wybór produktów marki własnej, jednak nie odgrywa on znaczącej roli w obrotach sklepu. W naszej okolicy dobrze sprzedaje się jednak droższy asortyment znanych na rynku producentów – wyjaśnia Płaza.
W najbliższym czasie sieć Nasz Sklep czeka zmiana wizualizacji oraz dalszy proces informatyzacji. Pieniądze na ten cel mają pochodzić ze środków własnych, dotacji unijnych, a w przyszłości być może również z warszawskiego parkietu. Na razie władze spółki mówią o tym zachowawczo, podobnie jak o dalszym rozwoju samej sieci. - Trudno powiedzieć, ile sklepów przyłączy się do nas w tym roku. Planujemy utrzymać tendencje wzrostową, jednak planujemy również weryfikować sklepy, co może przełożyć się na obniżenie dynamiki przyłączeń nowych placówek. Ważniejszą kwestią od liczby jest jednak kwestia lojalności. Jesteśmy także otwarci na rozwijanie sieci sklepów własnych, jeżeli tylko znajdziemy na nie odpowiednie lokalizacje – kończy Jan Sałata.
Łukasz Izakowski
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz