
DELIKATESY MIĘSNE U RZEŹNIKA Niezrzeszone branżowe sklepy mięsne będą nadal znikać z mapy handlu, wypierane przez sklepy patronackie i firmowe - powiedział Wojciech Dunikowski, wiceprezes zarządu Delikatesy Mięsne U Rzeźnika Sp. z o.o.
- Jak poradziliście sobie Państwo w ostatnim roku, który dla wielu sieci i producentów, z różnych segmentów, był wyjątkowo trudny?
- Rok 2009, pomimo kryzysu, w naszym przypadku uznajemy za udany. Głównym celem, który zamierzaliśmy osiągnąć, było zwiększenie sprzedaży przy zachowaniu tej samej liczby sklepów. Cel osiągnęliśmy – odnotowaliśmy znaczący wzrost sprzedaży bez konieczności ponoszenia nakładów inwestycyjnych w nowe obiekty handlowe. Liczba sklepów w 2009 r. w zasadzie się nie zwiększyła. Co prawda uruchomiliśmy ponad 20 nowych sklepów w dobrych lokalizacjach, jednak ze względu na niezadowalające wyniki sprzedaży zlikwidowaliśmy taką samą liczbę nieefektywnych obiektów.
- Jakie są Państwa plany na ten rok?
- W bieżącym roku zamierzamy nadal dążyć do zwiększania sprzedaży, między innymi poprzez kontynuowanie rozwoju sieci sklepów, przy czym ekspansja będzie prowadzona w sposób rozważny i wyważony. Planujemy uruchomienie kolejnych kilkunastu sklepów. Zwiększenie sprzedaży zamierzamy też osiągnąć poprzez dalszą pracę nad ofertą handlową. Rozszerzamy ofertę mięs o wyroby kulinarne – serię produktów częściowo przygotowanych do sporządzania dań gotowych oraz - w odpowiedzi na zapotrzebowanie naszych klientów - nadal rozbudowujemy ofertę wyrobów premium i wyrobów opartych na tradycyjnych recepturach. Jeśli chodzi o asortyment generujący najwyższe obroty, od trzech lat nadal obserwujemy wzrost sprzedaży wyrobów z półki premium oraz wyrobów produkowanych w oparciu o tradycyjne receptury. Obserwujemy też zwiększenie sprzedaży mięsa wieprzowego kosztem drobiu, powoli do łask wraca też wołowina.
- Jak Pan ocenia perspektywy branży w tym roku? W jakim kierunku będzie szedł rozwój sieci sklepów mięsnych w Polsce?
- Sądzę, iż dla branży bieżący rok będzie kontynuacją poprzedniego. Niezrzeszone branżowe sklepy mięsne będą znikać z mapy handlu, będą wypierane przez sklepy patronackie i firmowe działające w oparciu o solidnego partnera - producenta mięsa i wędlin. Powyższe zjawisko jest podyktowane wysokimi kosztami prowadzenia branżowych, specjalistycznych sklepów mięsnych i problemami z wypracowywaniem rentowności.
- Jakie wyzwania stoją przed producentami mięsa w Polsce, w tym producentami prowadzącymi sieci sklepów? Co jest największą barierą rozwoju?
- Ze względu na bardzo dużą konkurencję- co powoduje, iż poziom marż handlowych w tej branży jest niski - problemem jest wypracowywanie rentowności przy stale rosnących kosztach prowadzenia stoisk mięsnych. Koszty personalne są wysokie, ponieważ są to stoiska obsługowe.
Urszula Chojnacka
Nowe fixy KnorrNowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ
>>
Energetyczna edukacja HariboRusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię
>>
Komentarze
Dodaj nowy komentarz