Drogerie Polskie rozszerzają zasięg działania

Drogerie Polskie rozszerzają zasięg działania

Drogerie Polskie, pod szyldem których działa już około 170 sklepów, pracują obecnie m.in. nad pozyskaniem detalistów z Mazowsza i okolic. 5 stycznia w podwarszawskiej Jachrance odbyła się inauguracyjna konferencja Drogerii Polskich w Polsce centralnej.

Jarosław Topolski prowadzący pięć sklepów Sekrety Urody działających w Małopolsce podkreśla, że przystąpienie do Drogerii Polskich ułatwiło mu prowadzenie biznesu i skuteczną walkę na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. – Jak większość podobnych nam detalistów, borykamy się z konkurencją. Początkowo próbowaliśmy sami ogromnym wysiłkiem stworzyć sieć, co jednak było działaniem nie do końca udanym. 20 metrów od naszego sklepu w Limanowej działa Rossmann, trochę dalej - inna sieciowa drogeria. Dzięki dołączeniu do projektu Drogerii Polskich udało nam się przywrócić częściowo obroty, które osiągaliśmy przed pojawieniem się w okolicy konkurencji. Działając w zrzeszeniu możemy skutecznie rywalizować z innymi drogeriami – podkreśla Jarosław Topolski.

Teresa Jonas, prezes Drogerii Polskich oraz Centrum Dystrybucyjnego Błysk, w którym powstał pomysł powołania do życia projektu Drogerie Polskie,  wśród najmocniejszych punktów przemawiających za wybraniem właśnie Drogerii Polskich wymienia silnych dystrybutorów (przede wszystkim Komplex-Torus w Polsce centralnej i północno-wschodniej, Błysk w Polsce południowej) oraz poparcie producentów, którzy gwarantują korzystne rabaty „retro”. Obecnie prowadzone są zaawansowane rozmowy z potencjalnymi dystrybutorami z Polski północno-zachodniej i - jak deklaruje Teresa Jonas - w ciągu dwóch miesięcy Drogerie Polskie staną się siecią ogólnopolską, jeśli chodzi o dystrybucję. Wojciech Radliński, prezes zarządu Komplex-Torus, przez półtora roku przyglądał się rynkowi drogerii, zanim zdecydował się na kooperację z Drogeriami Polskimi. – Wybraliśmy najlepiej – ocenia z perspektywy czasu wymieniając jako mocne punkty Drogerii Polskich między innymi magazyn centralny liczący 7000 metrów kwadratowych, cross-docki działające w Płocku, Siedlcach, Dzierlinie koło Sieradza, Łomży i Lublinie, utrzymanie 132 mld zł obrotów w roku 2011 vs 2010 (mimo spadku tradycyjnego rynku drogeryjnego o około 15 proc.), 2400 aktywnych klientów w miesiącu, 9000 pozycji asortymentowych czy 400 wysyłek dziennie.

A co ostatecznie przekonało szefa sieci Sekrety Urody do skorzystania akurat z propozycji Drogerii Polskich? – Poza wymienionymi wyżej czynnikami, przede wszystkim stałość dostaw i integracja źródeł dostaw, a także stabilna sytuacja finansowa – stwierdza Jarosław Topolski. Właściciel sieci Sekrety Urody w tym miesiącu planuje uruchomić kolejną placówkę. – Zawsze było to dla nas duże wyzwanie i kosztowało nas wiele wysiłku. Teraz, właśnie dzięki wsparciu Drogerii Polskich, to również stało się łatwiejsze – mówi Jarosław Topolski.  

 

data dodania: 09.01.2012
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Nowe żółte Frugo Nowe żółte Frugo

W tym tygodniu w sklepach pojawi się żółte papajowe Frugo

>>
Nowe fixy Knorr Nowe fixy Knorr

Nowe Fixy Knorr to Chrupery z kurczaka z dipem serowym lub Chrupery z kurczaka z dipem BBQ

>>
Energetyczna edukacja Haribo Energetyczna edukacja Haribo

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiego programu społeczno-edukacyjnego dla szkół i przedszkoli. Tym razem Akademia Misia Haribo otwiera się na ekologię i uczy dzieci, jak oszczędzać energię

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz